Witam,
problem rozwiązany, zatkana była dysza zasilająca sekcję, która jest AKURAT pod iskrownikiem. Przestawiałem iskrownik na patyczku od szaszłyków, :-) w inne miejsca palnika i gaz się zapalał, a nad tą sekcją nie. Przyjrzałem się i tylko w momencie zapłonu było przez chwilę widać, że ta sekcja pali się dużo mniej intensywnie, a gdy cały palnik się palił, ten brak ginął w całości. Wydaje mi się, że te skrajne dysze zatykają się jako pierwsze, bo paproch leci do końca kanału zasilającego i zatyka właśnie ostatnie dysze. Od czasu do czasu od iskry zapalał się jednak gaz w sąsiedniej sekcji więc wszystko grało, myląc jeszcze bardziej.
Pozdrawiam i dziękuję z uwagi.