Kondensat doskonale się sprawdza w domach ze starą instalacją grzewczą. Mi wystarczy, żeby przez ponad 90% sezonu grzewczego na piecu było max 55 stopni, a to wystarczy, żeby kondensacja zachodziła. Zakładam, że kocioł będzie pracował przez cały sezon non-stop, utrzymując w dzień 20, a w nocy 18 stopni. Sąsiad, który ma podobny dom (wprawdzie docieplone ściany, ale płaski i nieocieplony dach) płacił miesięcznie 500 zł przy zwykłym turbo. Oczywiście nie traktuję tego jak wyrocznię, ale jedynie jakiś argument.
Nie mówię już o samych kosztach inwestycji, bo te przy kondensacie będą u mnie zdecydowanie niższe.
Mam nadzieję, że te 8.000 to gruba przesada.
Muszę popytać instalatorów, czy montują takie kotły w starszych domach oraz pogrzebać na forum.