Jak dla mnie bezstresowe spalanie oznacza spokojne spalanie. Zamiast załadować cały piec miałem, który wystarczy na 12h (związane są z tym różne historie, nie będę się tu na ten temat rozpisywać, raczej już nie będę zwolenniczką takiego spalania) wolę co godzinę dołożyć łopatkę miału i uzyskać podobny efekt.
Przy okazji kolejnej wymiany pieca, zastanawiam się nad jakimś lepszym, nadal bezpiecznym rozwiązaniem . A gdyby się ta " łopatka" sama dokładała