Poczytałem trochę o układach zamkniętych i otwartych.
Czyli jednak funkcja strażaka przy piecu to co innego niż układ otwarty.
Wychodzi na to, że mam układ zamknięty. Mówisz, że te zawory lubią się zacinać? Czyli powinienem mieć dwa zawory na wszelki wypadek założone?
Jak coś to dzwonię do hydraulika i przyjeżdża i zakłada drugi.
Dosyć skrupulatnie wybierałem hydraulika. Ten gość nie tylko był polecany przez naszych znajomych i parę obcych osób to jeszcze przemawiało za nim to, że od lat się tylko takimi rzeczami zajmuje. Tylko montuje piece, centralne i bieżącą wodę.
Miałem jeszcze drugą (trzyosobową) ekipę hydraulików, też dobrzy ale trochę drożsi no i oni wszystko robili.
Oni zakładali mi kanalizację. Idealnie spadki porobili, ale nie dziwota, mówili, że tygodniowo po 3 takie kanalizacje robią.
Ten gość natomiast tylko piece i bieżąca woda, więc myślałem, że będzie do tego lepszy.
No i tak jak napisałem, kilka osób go polecało.
Co do mocy kotła, to hydraulik mówił, że u nas nawet 15 KW dałby radę (bo dobrze budynek mamy ocieplony), ale spokojnie możemy brać 17-20 KW. Niestety w hurtowni nie mieli kotłów 20 KW a mniejszego się bałem brać. Dlatego wziąłem 25.
Czyli dałem ciała? :(
Moc kotła wyliczyłem sobie z tego wzoru:
kociołcenowy.pl/content/10-jak-dobrac-moc-kotla-do-powierzchni-domu
Mam wysokość pomieszczeć 2,9 m, powierzchnia domu 220 metrów
Może głupie pytanie... czy ten zawór zabezpieczający to to... co zaznaczyłem na rysunku?
Bo mam takie dwa w układzie. Drugi obok... tam gdzie rurki idą w lewą stronę, nie widać go na zdjęciu.