Dziękuje za odpowiedz .
Zrywa po jakimś czasie . To wygląda tak jakby za dużo pobierał pelletu i palnik nie nadązał spalac . Pellet zapycha cały podajnik i ten wąz plastikowy co idzie do palnika z podajnika . Jest za dużo chyba pelletu . Po ponownym połączeniu silnika z ślimakiem wszystko jest OK ale jak nie przypilnuje aby nie zapychał się podajnik to sytuacja się powtarza i znowu zrywa . Tam musza działac b. duże siły jak ścina srube fi 6 . . Boje się że jakbym złaczył to na stałe ( pospawał) to czy silnik się nie spali . Czy to możliwe aby pelet się skleiał i tworzył taki korek że ślimak nie może sie obrócić ?