Ja u siebie nie mam termostatycznych tam, gdzie najstarszy domownik najbardziej narzeka że mu zimno (w jego pokoju często jest więcej niż 23C). Trafiło akurat na klatkę schodową i garaż :-) Dodatkowo ręcznikowce aby było gdzie co suszyć.
Wracając do tematu mnie bardzo interesuje jak po kilku latach wygląda ten bojler gazowy - czy jeszcze działa? Bo ja takowy mam zamontowany już do CWU i zastanawiam się czy po prostu nie zostawić go podłączając do zarówno CO jak i CWU. Oczywiście palić zamierzam głównie węglem z buforem ciepła a nie gazem. Gaz to tak póki co tylko awaryjnie (gdyby piec pękł - ma już kilkanaście lat), albo sporadycznie gdy brak czasu a temperatury jeszcze znośne. Ewentualnie jako uzupełnienie do węgla w największe mrozy. Sumarycznie póki co jak najmniej, a gdybym sie zdecydował częściej grzać gazem to dokupię już prawdziwy piec.