Skocz do zawartości

gumisb

Nowy Forumowicz
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez gumisb

  1. Tez tak miałem gdy zmieniłem węgiel na bardziej kaloryczny. Na początek zwiększyłem kaloryczność węgla na max. zmniejszyłem podawanie węgla o jakieś -10 procent. Potem rozpoczęło się żmudne ustawianie powietrza(minimalnego tez) najlepiej mieć stale warunki pracy pieca na wiele godzin ja obniżyłem moc oraz modulacje tak aby piec cały czas pracował ze stalą mocą(kosztem niedogrzewania). Obniżałem powietrze do momentu aż kopcił i osadzało się mnóstwo sadzy. Potem sukcesywnie zwiększałem powietrze o 1%(niestety to ważne bo jeden procent naprawdę robi różnice) aż spalanie było czyste a spieki minimalne łatwe do rozbicia. Potem powoli zwiększyłem węgiel bo mój palnik lubi kopczyk :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.