Ogólnie chata klocek, 70m podwyższone piętro ogrzewane ( 10cm styro i pustaki żużlobetonowe) i 60 m piwnicy i ogrzewane piecem. Jako że poprzedni właściciel zaczadził się ( o tak, piec ma na sumieniu jedno życie ) wolę nie palić na pełnej mocy. Piec nie ma izolacji termicznej tylko grzeje mi piwnicę wraz z rurami nieocieplonymi. Ale nawet jak 2/3 załaduję szamotem to i tak da się gotować w nim wodę. Rozumiem, że retorta to podajnikowy ? Szukałem i najmniejsze mają 10-11kW. Wolę już MPM, nie mam zaufania do możliwości cofania się żaru w podajniku. Wybór padł na MPM, ale 8-10, bo w przyszłości będę grzał piwnicę, garaż ( chociaż trochę ) i pewno domek gospodarczy jak będzie trzeba. Według cieplowalsciwe mi wystarczy 4-5kW na piętro, 8 w najgorsze mrozy. Jak dorzucam piwnicę to 6-7kW. Myślałem o paleniu ciągłym na pełnej mocy + bufor jako sprzęgłolub akumulator. Czasami nie ma nas 2-3 dni w domu, to można sobie nagrzać wody w buforze i włączyć pompę na 3 godziny przed powrotem. Ot taka automatyka :)