WItam,
Jestem nowy na forum, dlatego od razu proszę o wyrozumiałość. W sprawie ogrzewania i wszelkich instalacji jestem laikiem, dlatego proszę Was fochowców o poradę.
Mam problem ze sterowaniem ogrzewania podłowego. Dom ogrzewam dwoma źródłami: 1. - kominek z płaszczem wodnym, 2. - kocioł gazowy kondensacyjny. Parter ogrzewam podłogówką, piętro grzejnikami.
W przypadku korzystania z kominka z płaszczem nie ma problemu. Do kominka dołączony się sterownik/termostat, który po osiągnięciu żadanej temperatury wody w płaszczu uruchamia pompę co oraz pompę ogrzewania podłogowego i wszystko działa ok (obie pompy podpięte są pod jeden obwód zasilający wychodzący z kominka, przez sterownik w kominku). Po wygaśnieciu kominka i po spadku temperatury wody w płaszczu, pompy wyłączają się, czyli wszystko działa automatycznie, tak jak powinno.
Problem pojawia się w przypadku pieca gazowego. Do pieca podłączony mam termostat pokojowy, który załącza piec zgodnie z ustawieniami na nim. Niestety po uruchomieniu pieca, nie załącza się pompa co i pompa ogrzewania podłogowego. Piec gazowy nie jest w żaden sposób podłączony zasilaniem z tymi pompami. Póki co nie można ingerować w piec, aby podłączyć sterowanie pompami bezpośrednio z pieca, bo to podobno grozi utratą gwarancji.
W związku z powyższym proszę o Was o poradę, co można by zrobić, aby mieć automatyczne sterowanie pompami zarówno przy użytkowaniu kominka, jak i pieca gazowego, niezależnie które źródło w danym momencie pracuje i dostarcza ciepło do obiegu. Cciałbym, aby pompy załączały się automatycznie po osiągnięciu żądanej temperatury wody w kładzie, jak również wyłączały po wystudzeniu wody w układzie.
Powiem tylko tyle, że na tą chwilę, jeżeli korzystam z pieca gazowego, to przepinam przewody pompy podłogówki na wtyczkę i korzystam ze zwykłego gniazda elektrycznego. Niestety takie rozwiązanie nie jest satysfakcjonujące i w żaden sposób nie jest automatyczne, pompa działa cały czas, aż do wyjęcie wtyczki z gniazda.
Z góry dziękuję za pomoc/poradę w tym temacie i jeszcze raz proszę o wyrozumiałość.
Pozdrawiam