Grzegorz - dziękuję za odpowiedź. Zagłębię się w temat Scama 7 KW, choć przyznam że aż taka mała moc mnie trochę przeraża.
Największą zagwozdkę mam jednak z grzejnikami. W przypadku stalowych (poszukuję gładkich) i miedzianych konwektorowych cen jest porównywalna, więc nie jest to dla mnie wyznacznikiem. Chciałabym, żeby instalacja była wykonana i pracowała w najlepszy i najbardziej ekonomiczny sposób.
Może myślę nieco starodawnie, ale wg mnie jednak instalacja z jednorodnego materiału będzie miała najmniejsze ryzyko korozji, a inhibitorowi korozji jakoś nie do końca ufam. Płyn wlewany jest jeden raz, a procesy tlenowe będą zachodziły chyba długofalowo. Dla mnie to trochę obchodzenie problemu, aczkolwiek specjalista ze mnie mierny, więc proszę o wyprowadzenie z błędu jeśli się mylę.
Rozważam wszelkie możliwe rozwiązania i stwierdzam, iż wiele zalet posiadają grzejniki żeliwne (w przypadku instalacji z kotłem podajnikowym w systemie otwartym wykonanym z miedzi). Nowoczesne jednak nie zachwycają designem, a te ładniejsze mają zaporową cenę.
Dlatego wciąż po głowie chodzą mi te miedziane, konwektorowe. Czy większa w tym przypadku dymanka pracy instalacji, o której wspomniałeś, nie rodzi jakiś problemów natury technicznej dla kotła podajnikowego? Czy nie jest tak, że grzejniki osiągające odpowiednią temperaturę i przykręcane na termostatach wymuszają pracę kotła na niższej mocy, co oczywiście nie jest moim zamierzeniem?