Witam!
Po przeczytaniu kilkunastu postów, kilku artykułów i wysłuchaniu kilku hydraulików mam mętlik w głowie dlatego postanowiłem napisać co mnie boli i liczę na pomoc w temacie ;-) ale po kolei...
Mieszkam w starym domu (z ok. 1980r) z 3 kondygnacjami mieszkalnymi o łącznej powierzchni z klatką schodową ok. 250m^2. Dom jest nie ocieplony, a ściany wybudowane zostały z tzw. suporexu o grubości 1.5 szerokości - czyli ok. 40cm z zaprawą tynkami itp., dom posiada dach kryty papą, z poddaszem nieużytkowym o wysokości w szczycie ok. 1m.
W skład instalacji centralnego ogrzewania wchodzą grzejniki żeliwne, zasilane poprzez grube rury, znajdujące się w ścianach (nic nie wiem o ich izolacji). Instalacja wykonana jest w układzie otwartym z naczyniem wzbiorczym ulokowanym w najwyższym punkcie. Wodę podgrzewa kocioł gazowy przepływowy Termet GCO-29-06/E, oraz węglowy kocioł żeliwny Camino 3 z dodatkową pompą obiegową... Ciepła woda użytkowa natomiast uzyskiwana jest za pośrednictwem przepływowych podgrzewaczy wody Termet Termaq (2szt).
W okresie grzewczym przy temperaturach na minusie, żeby w domu było ciepło woda pogrzewana przez kocioł gazowy musi być na poziomie min 55st, chociaż więcej rzaaaadko ustawiałem. Przy większych mrozach (-5, 10,15) do akcji wchodzi kociołek węglowy gdzie temperatura wody dochodzi nawet do 80st, ale z reguły jest utrzymywana na poziomie 60-65st i to wystarcza a w domu jest wtedy ok 22st. Chociaż przy opalaniu węglem, czy drewnem przy temperaturze wody na wylocie pieca 55st komfort cieplny w domu jest inny niż przy tej samej temperaturze z pieca gazowego... jest po prostu cieplej...
Z uwagi na fakt, iż stary Termet już ledwo zipie planuje wymianę kociołka centralnego ogrzewania, ale chciałbym zostawić kocioł na paliwo stałe. Z wstępnego rozeznania widzę, że obecnie jest silny trend na instalacje kotłów kondensacyjnych. W związku z tym mam pytanie, czy kocioł tego typu sprawdzi się w mojej instalacji i moich warunkach budynkowych ? Przy założeniu oczywiście, że nie będę zmieniał instalacji, zostawię stare grzejniki i piony.
Dodatkowo chciałbym zlikwidować piętrowe podgrzewacze wody i zainwestować w zasobnik ciepłej wody o pojemności 150-200l (4 osoby dorosłe i dwoje dzieci, dwie kuchnie, dwie łazienki). Czy warto przy tym robić dodatkowy pion aby uzyskać obieg cyrkulacyjny ciepłej wody? Wiązało by się to z pruciem łazienek na wszystkich trzech kondygnacjach a tego chyba chciałbym jednak uniknąć. Jeśli nie zrobię cyrkulacji to czy będę musiał instalować jakąś dodatkową pompę obiegową na wyjściu z zasobnika aby uzyskać odpowiednie ciśnienie na najwyższej kondygnacji?
Na wielkie oszczędności pewnie nie ma, co liczyć, ale czy komfort cieplny po zainstalowaniu kociołka kondensacyjnego będzie lepszy, w porównaniu do istniejącego? Które kociołki byście polecali Vailant, Saunier Duval, DeDietrich, Beretta, Junkers czy jeszcze coś innego... (przy założeniu najmniejszej awaryjności, dostępności serwisu i trwałości produktu)
Z góry dziękuje