Jendak jeszcze czegoś nie rozumiem odnośnie mojej sytuacji, ponieważ u mnie jest zamontowany regulator pokojowy, zamontowany na korytarzu. Wiem, że w takiej sytuacji nie powinno się niby montowac głowic termostatynczych na kaloryferach, ale...
Chodzi mi o to, że w centrum domu, w korytarzu regulator pokojowy ma nastaw na 21 st. C 2 godziny rano i 2 godziny wieczorem, w reszcie dnia jest wyłączony, piec nie grzeje wcale. Jednoczesnie głowice termostatyczne na kaloryferach są skręcone na maksa prócz łazienki, w której temperatura jest niższa niż w reszcie domu o około 1 stopnień. (staram sie oszukać piec, nie chę żeby nagrzał dom do 21 tylko chce by pozostało te 19, chcę żeby tylko w łazience było 21).
W ten sposób gdy rano i wieczorem włącza się piec nagrzewa tylko kaloryfer łazienkowy z odkręconą głowicą termostatyczną, jednocześnie dążąc, jak rozumiem do temperatury nastawionej na termostacie pokojowym 21 st.C której nigdy nie osiągnie ponieważ w reszcie domu jest 19stC a głowice we wszystkich pomieszczeniahc są skręcone. Więc piec poprzez regulator pokojowy cały czas "wyczuwa" temperaturę 19 st. C i wciąż przez te 2 godziny próbuje dogrzać do tych nastawionych 21 st.C, te pojawiają się tylko w łazience, regulator pokojowy o tym jednak nie wie, bo w jego pobliżu dalej jest 19st.C, bo tam jest czujnik, a nie w łazience.
czyli piec grzeje cały czas w zadanych godzinach niezależnie od temperatury jaka panuje w łazience, bo regulator pokojowy jest poza nią.
I tu jest pytanie do Ciebie: Czy jeżeli temperatura wody w kaloryferze łazienkowym(odkręconym jako jedynym w domu) nagrzeje się do pewnej wysokości to piec to wyczuwa się wyłącza? pomimo, że regulator pokojowy wciąż wyczuwa za niską temperaturę 19 st, a przecież nastaw ma na 21?
Czy bez względu na zadaną temperaturę w regulatorze pokojowym, piec się wyłączy jeżeli woda powracająca z łazienki będzie wystarczająco gorąca? Nawet jak nie siągnie temperatury nastawionej w regulatorze pokojowym? Nie obciążam w ten sposób pompy też?