Witam.
Ogrzewam dom rednorodzinny z zagospod. poddaszem o pow. około 139m2. Piec ogrzewa dom od około 2 miesięcy, podczas robót wykończeniowych. Od tygodnia wprowadziłem się z rodziną ustawiłem temperaturę na sterowniku pokojowym 22 stopnie z poprzednich 18 i podkręciłem podłogówkę którą głównie mam na dole (salon, korytarz i łazienka) z 28 na 33. (ustawień pieca nie zmieniałem) do pory wprowadzenia się nie obserwowałem co się działo z piecem bo rzadko bywałem na budowie.
Do rzeczy uważam że mam złe ustawienia pieca. Posiadam kocioł grzewczy Kwk-PG-18 (firmy Sławex) (18kW). Regulator temperatury: ST-37.
temperatura zadana CWO - 50 stopni
temperatura zadana CO - 50 stopni
czas pracy 16s.
czas przerwy 1m. 37s.
siła nadmuchu - 30 (uważam że chyba za duża tak wzrokowo strasznie szarpie ogniem)
praca w podtrzymaniu - 10s.
przerwa w podtrzymaniu - 60 m.
moc przedmuchu - 30
Piec po spadku temperatury o 1-2 stopnie niż zadana (50) załancza się. Czas nagrzewania jest bardzo długi około 30 minut. Podczas nagrzewania temperatura na piecu stopniowo spada nawet do 37-38 stopni po czym doś długo rośnie do zadanej temperatury. Po osiągnięciu temperatury zadanej w piec temperatura podnosi się do nawet 57-58 stopni bez cyklu nagrzewania. Piec ogólnie często się włącza nawet po 15 minutach by znowu nagrzewać się przez 30-40 minut.
Martwi mnie jeszcze połozenie paleniska najduje się ono blisko jednego boku od strony ślimaka podającego a nie na środku. Poza tym palenisko jest wklęsłe. Ostatnio popiół jest dziwnie mieszany połowa jest drobniutka jak piasek a połowa zbrylona jakby czasami palił się na różne sposoby.
W obsłudzę pieca z podajnikiem jestem zielony, byłbym bardzo wdzięczny o rady i podpowiedzi co mogę zmienić.
by dodatkowo przedstawić działanie pieca załączam dwa filmiki
1. gdy piec zaczyna cykl nagrzewania i temperatura spada
2. gdy piec podczas cyklu nagrzewania osiąga temp. rosnącą blisko zadanej