Witam, chciałbym skorzystać z pomocy na tutejszym forum odnośnie mojej instalacji CO.
Na wstępie kilka informacji o budynku: ściany z ceramiki, ocieplenie zewn. to styropian 12cm, a powierzchnie to:
parter (z tego kotłownia, garaż i wiatrołap), grzejniki w salonie 2szt., w garażu 1 szt., natomiast kuchnia,jadalnia i wiatrołap - podłogówka ,wc podłogowe + drabinka; okna 2-szybowe
poddasze - 4 pokoje z grzejnikami,garderoba 2 grzejniki, łazienka z ogrzew. podłogowym + drabinka - izolacja poddasza to wełna 30 cm. Podłogowe zajmuje ok 55 m powierzchni.
Kocioł to Heiztechnik Daspell 20 KW z ustawieniami modulacji mocy jak poniżej:
- Praca podajnika 100% - ( 7.0 s )
- Mac nadmuchu 100% - (38 %)
- Praca podajnika 50% - ( 4.5 s )
- Mac nadmuchu 50% - (33 %)
- Praca podajnika 30% - ( 2.0 s )
- Mac nadmuchu 30% - (26 %)
- Histereza kotła - 15 stopni C
- Minimalna moc kotła FL - (30%)
- Maksymalna moc kotła FL - (75%)
Histereza H2 - 8 stopni C (8C)
Histereza H1 - 4 stopnie C (4C)
wydajność podajnika- (11.9 kg)
strumień paliwa- 3.6 kg/godz
Komin - schreyer średnicy 180 mm wysokości 8 m
W czym problem, otóż aktualne spalanie to średnio 35kg na dobę- miesięcznie 1000kg przy ogrzewaniu podłogowe plus grzejniki.
Na parterze sterownik Salus do sterowania podłogowym ogrzewaniem ustawiony w taki sposób że załącza pompę ogrzewania od 6.00 do 9.00-steraf dzień i strefa noc w pozostałych godzinach ,
gdzie pompa nie jest uruchamiana. Na poddaszu ten sam sterownik Salus odpowiedzialny za grzejniki ustawiony tak -strefa dzienna od 5.00-10.00 i 15.00-23.00, nocna w pozostałych godzinach. O 5.00
następuje załączenie pompy grzejników (kocioł w trakcie postoju)gdy temp. kotła spadnie do 55 stopni następuje rozruch i rozpalanie kotła.
W trakcie rozpalenia temp. kotła spadnie nawet do 30 stopni- przy 35 st. pompa zostanie wyłączona i ponownie włączona gdy kocioł osiągnie temp 50 st.Wtedy już w czasie pracy kotła temp spadnie
o ok 8 st. Do godziny 6.00 kocioł osiągnie temp w granicach 65 nastęnie załączy pompe podłogowego ogrzewania i ponownie następuje wychłodzenie kotła do około 50 stopni.Wcześnie instalator
ustawił jednakowo sterowniki Salus , że obie pompy załączały się jedocześnie o tej samej godzinie co powodowało znaczne wychłodzenie kotła i dłuższą pracę kotła do zadanej temperatury.
Przy obecnym strumieniu 3.6-3.8 kg/h kocioł jest w stanie dogrzewać do zadanej temp, ale co za tym idzie spala masę paliwa przy tych ustawieniach.
Próbowałem osobno uruchamiać ręcznie pompy przy zmianie ustawień kotła np strumień 3 kg/h (18-20kg na dobę) i wszystko dobrze póki pracuje jedna z pomp, natomiast gdy druga zacznie pracować , powoduje ona wychłodzenie kotła,
oraz problem aby przy takim małym strumieniu dojśc do zadanej temperatury (44-46 st.max.) Dodam tylko jeszcze że na grzejniki ustawiłem temperaturę 50 st za co odpowiada zawór 4D, natomiast podłogowe ok 40 st.
Problem pewnie leży w zbytnim wychładzaniu się kotła, dlatego też zamieszczam kilka fotek i schemat, który robiłem włąsnoręcznie a dodam że fachowcem w tej dziedzinie nie jestem.
co i jak można by zmienić, aby pozbyć się problemu.
Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam.