Witam wszystkich!
Sprawa wygląda następująco - chciałbym ogrzać namiot, ok. 30-40m2, wysokość 2-2,5m. Są to dopiero odległe plany, bo sam nie wiem, czy jest sens - i odpowiedzi na to szukam tutaj - stąd te nieprecyzyjne dane. Tak więc, izolacja praktycznie zerowa, a do tego postawiony na totalnym 'wygwizdajewie'. Użytkowanie namiotu miałoby wyglądać następujco: otwarcie jednej ze ścian na tyle, by wjechać autem > praca ok. 45 min > otwarcie i wyjazd > 45 min mojej nieobecności > otwarcie i wjazd > praca ok. 45 min > ...i tak w kółko, przez ok. 6-8h. Przez resztę dobry byłbym tam nieobecny. Tak więc, potrzebowałbym czegoś, co bardzo szybko ogrzeje jego wnętrze przy temperaturach nawet do -15 stopni. Myślę, że od 5 stopni wzwyż można by czuć jako taki komfort pracy. Pytanie brzmi: czy jest to jakkolwiek, z rozsądkiem, możliwe? Jeśli tak, to jaki byłby najlepszy sposób (temat założyłem tutaj, ale nie wykluczam piecyków etc.) i jakie są przybliżone koszty instalacji oraz eksploatacji? Osobiście zacząłem zastanawiać się nad nagrzewnicami olejowymi - czy jest to jakieś rozwiązanie?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!