Skocz do zawartości

ew1991

Forumowicz
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    mieszkanie
  • Instalacja
    co - 5 kaloryferów
  • Źródło ciepła
    moderator

O sobie

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Wysoka

Ostatnie wizyty

993 wyświetleń profilu

Osiągnięcia ew1991

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Nic nie mówił. Tylko tyle, że komin jest mokry a to źle. Miałam inny węgiel i on był super przy paleniu ze sterownikiem. Latem paliłam "na wodę" bez sterownika i też były skoki temp i bulgotania, ale wlasiciel mowi "to je dobrze" <_<
  2. problem polega na tym, ze nie moge utrzymac stalego ognia w optymalnej temperaturze. musze teraz rozpalac, "pilnowac" pieca i nie dopuszczac do wyzszej temp tj nie dokladac opalu.
  3. wrzucam do pieca 2-3 male szufelki wegla na to papier i troche suchego drewna. podpalam papier i praktycznie pozniej juz niedokladam wegla, bo bardzo "paruje" czarnym dymem jesli sie go wrzuci na żar. tak wiec dokladam troche drewna i zwykle to wystarcza bo temp. krazy w okolicach 70st . w dolnych drzwiach jest mala klapka, ktora domykam po rozpaleniu prawie do zera. zostaje szpara na jakies 2 milimetry ale jesli ja calkowice zamkne drewno i tak bedzie sie ladnie palic. :mellow: sterownik mial ustawiona temp na 45 stopni, zwykle dochodzil max do 60, wiec bulgotania nie bylo, bo przy 60 zaczynala juz spadac (chyba wtedy wylaczaja sie przedmuchy?) nawet kiedy dmuchawa nie pracowala a piec byl zamkniety ogien sie ladnie palil, ale "spokojnie" bez gwaltownych skokow temp. niestety nowy wegiel potrzebowal wiekszych temp. i komin pozostawal mokry a piec caly w czarnej "smole"
  4. są bardzo gorące. nagrzewają się szybko i przy dłuższym utrzymywaniu temp 60 wręcz nie da się ich dotknąć . rozpaliłam w piecu o 16 (2 szufelki węgla na to papier i troche suchego drewna) temp doszla do 69st i o 18 mialam w mieszkaniu 24 st :blink: najwekszy kaloryfer bywa czasami chlodniejszy na dole ale nie da sie go odpowietrzyc. leci woda.
  5. wlasnie dlatego, ze jestem nieswiadoma jak sie wyraziles, chce zasiegnac jak najwiecej informacji aby nikomu krzywdy nie zrobic. myslisz, ze logowalabym sie tu majac to wszystko gdzies?
  6. powiedziala, ze zapomniala otworzyc zawor na kaloryfery i grzala tylko na wode. zdziwily ja zimne kaloryfery wiec zeszla do piwnicy a tam na sterowniku 140 migalo na zmiane z AL. otworzyla zawor puszczajac wode do grzejnikow, spojrzala na cisnienie bylo przed 1,5 i pobiegla puscic ciepla wode w kranie. jest pewna ze woda w bojlerze sie gotowala. mowila ze slyszala to juz za drzwiami. a ja takie bulgotania mam nawet jesli dluzej podtrzyma sie temp 60+, nigdy nie mialam powyzej 80 bo martwia mnie te swisty itp.
  7. Umówie sie w takim razie z hydraulikiem i niech mi powie ile bedzie kosztowac przerobienie tego a bylo dobrze. Rozmawialam dzis z poprzednia mieszkana tego miejsca i mowila ze zdarzylo jej sie miec na piecu 140st przez niedopatrzenie i zaworki nie zadzialaly.
  8. Chyba bede musiala to przeczytac jakiemus facetowi, bo sama nie mam pojecia o jaki zawor Ci chodzi
  9. Na to akurat nie mam wpływu. Kotły typu Moderator pracujące w układach zamkniętych muszą być wyposażone w układ nawiewu (przeznaczony przez Moderator Sp. z o.o. do współpracy z kotłem typu Moderator, przestrzegamy przed montażem innych układów nawiewu), zawór bezpieczeństwa oraz dodatkowo zabezpieczenie termiczne umożliwiające bezpieczne odprowadzenie nadmiaru mocy cieplnej. Do montażu tych zabezpieczeń służą mufki wspawane na górnym płaszczu kotła
  10. nie do 0,3 tylko spada do 0,7 a podobno ma byc 1. dostalam takie wskazowki i tego sie trzymalam, zeby nic nie narobic. wysokosc piwnicy 2,1m, plus parter 2,40 i 1 pietro 2,4 ale kaloryfery wisza tuz nad podloga, zaden nie wisi wyzej. mam sterownik i dmuchawe, ale kominiarz zalecil z nich nie korzystac przy aktualnym, smolistym weglu (zaklejal mi kanal miedzy piecem a kominem i komin byl mokry)
  11. ps. dolewam wody, gdyz wlasciciel twierdzi, ze od tego te bulgotania i swisty.
  12. 1. tak, 2 zaworki - 1 na piecu 2,5, na naczyniu wyrownawczym ,2,5 2. na oko pewnie 10l, ale sprawdze to bedac w domu 3. nic mi o tym nie wiadomo 4. wzrasta od 0,3 do 0,5 w zaleznosi od temp ale zawsze zbliza sie do 1,5 a to chyba zle skoro ma byc max 1,5? 5. na naczyniu sa dwie wskazowki jedna od wody i jedna od powietrza (czy sie myle?) ta od wody jest tuz przed 1 ale spada stopniowo do 0,7 i pewnie spadalaby nadal gdyby nie dolanie (raz w miesiacu), druga wskazowka tez jest na 1 ale nic sie z nia nie dzieje 6. nie mam instrukcji, ale podejrzewam ze nie. i tu moje zdziwienie gdyz instalacja byla tworzona 4 lata temu od podstaw ( cale mieszkanie tworzone od zera) wiec spodziewalam sie, ze jesli ktos stawia cos od zera to zrobi to raz a dobrze a nie bedzie przerabial jak w koncu "walnie" 7.nie mam pojecia co to jest. pamietaj, ze jestem kobieta;)
  13. Ok, postaram się później zamieścić zdjęcia. Z pamięci mogę powiedzieć tyle, że na piecu jest tabliczka "moderator, 10kw, max ciśnienie 1,5 max temp 90st". powierzchnia mieszkania 50m2. Z zamknięciem komina jest tak, że w momencie zamknięcia pozostają szpary wypuszczające spaliny i nic się nie kopci na piwnicę. Wtedy nic innego nie przyszło mi do głowy. Sznury w piecu zostały wymienione 2 miesiące temu, ale nadal mam wrażenie, że piec jest nieszczelny.
  14. Witam, z góry muszę zaznaczyć, że jestem zielona w temacie ogrzewania i będę pisała najprościej jak się da Niedawno wprowadziłam się do mieszkania z własnym ogrzewaniem, piec w piwnicy, mieszkanie na 1 piętrze Palę teraz codziennie i mam kilka problemów po 1. wydaje mi się, że instalacja nie jest wykonana prawidłowo - piec moderator jest na paliwo stałe a obok niego zainstalowany jest zbiorniczek wyrównawczy, w którym stopniowo opada ciśnienie wody i co jakiś czas trzeba dopuszczać po 2. trzeba co 5 minut biegać do piwnicy, bo temperatura rośnie błyskawicznie nawet przy niewielkich nakładach opału - przy temp 65 stopni słychać syczenia w piecu i rurach oraz bulgotanie wody po 3. pechowo zakupiłam smolisty węgiel i nie mogę korzystać z sterownika z dmuchawą, gdyż osadza się dużo sadzy i czarnej mazi w piecu w związku z tym sama reguluję dopływ powierza - dziś znikł mi prąd, zamknęłam piec i komin, ale mimo to ogień palił się w najlepsze i ciśnienie wody zaczęło szybko wzrastać po 4. właściciele przy bojlerze mają "puszczoną" rurkę z której podczas temp 60+ skrapla się woda, dziennie bywa nawet pół wiaderka I tutaj pojawiają się moje pytania: co zrobić, aby przetrwać choćby zimę na takiej "amatorskiej" instalacji? Na co uważać? Co zrobić ze skokami ciśnienia i temperatury? Czy przerobienie instalacji na otwarta będzie bardzo kosztowne i skomplikowane skoro piec jest w piwnicy a mieszkam na 1 piętrze? Właściciele zapłacą za przeróbki tylko jeśli są bezwzględnie konieczne... Instalację tworzył im od podstaw "fachowiec". Przepraszam jeśli coś jest niezrozumiałe, ale całe życie mieszkałam w bloku i nie mam żadnej wiedzy o ogrzewaniu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.