Skocz do zawartości

unkas

Forumowicz
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez unkas

  1. No i przy nowym miale mam nowe ustawienia. Przedmuch co 2 min na 20 sek. , przy innych ustawach wybucha.
  2. Witam, sytuacja troszkę się u mnie zmieniła. Przez ostatnie dni zasypywałem cały piec miałem od innego dostawcy. Wychodzi 3/4 worka jakieś 20 kg zakładając że jeden worek waży 30 kg ( kupiłem 10 worków o łącznej wadze 300 kg, miał był trochę mokry...) Pali się od godziny 14-tej do 9-tej następnego dnia. Rano dorzucam jeszcze troszkę drewna i jakieś 2-3 kg miału aby dopalić wszystkie resztki. Narazie niczego lepszego nie osiągnąłem :)
  3. Witam, mój piec został opanowany w stopniu dostatecznym ( w zncznej mierze dzięki waszej pomocy za co dzieki). Jednak chciałym z niego wycisnąć troszkę wiecej. Przy moich ustawieniach przy każdym przedmuchu miał zapala się. Eliminuje to wybuchy, ale mam wrażenie, że pogasza to stałopalność. Najlepiej byłoby aby w kotle ciągle był ogień wypalający gazy. Może za bardzo uszczelniłem ten piec? A gdybym tak częściowo otworzył klapkę w dmuchawie? powiedzmy na 3/4 tak aby ciągle był dopływ powietrza? Zastanawiam się czy wtedy temperatura na kotle nie byłaby trudniejsza do opanowania, ewentualnie silniejsze podmuchy wiatru mogłyby "rozpędzać" miał w niekontrolowany spób. Ciągle i niezmienie mój wynik to 15 kg na 14-15 godzin. Co myślicie?
  4. rzeczywiście towrzą się kratery. Nie zasypywałem ich, myślałem że tak się to ma palić.:)
  5. Po uszczelniniu drzwiczek od rusztu, nie kopci. Spalanie wyszło 1 kg na godzinę. Do ogrzania zbiornik 120 l i 72 m2 powierzchni. W nocy temperatura wzrosła do 64* przy zadanych 53 - to chyba duży skok...( do dokładnego uszczelnienia jeszcze popielnik) Miał wypalał się nierówno, tzn, najpierw prawy strona wypaliła się głęboko, potem lewa. No ale w przyrodzie nie ma symetrii;)
  6. Panowie, dzięki za wszystkie uwagi. Dziś po kolejnej kilkugodzinnej walce zdecydowałem że zaślepię drzwiczki stalową blachą, sznurem i silikonem, tak na próbę. Oryginalne drzwiczki poszły do czyszczenia ( tzn sznur trzeba wypalić bo jest już tak zapieczony). Z pieca się nie kopci, a więc oczywistą oczywistośćią jest, że drzwiczki były trefne. Kolejna rzecz, w końu odważyłem się zasypać piec "pod korek" a więc do dolnej krawędzi drzwiczek. Nie wiem jaki to ma wpływ na spalanie ale od 17-tej do teraz nie ma problemów (tfu tfu :) ) Przedmuchy ustawiłem tak aby w piecu ciągle był żar. Po próbach wyszło, że najlepiej ustawić na 3 min przerwy , 15 sek pracy. Temperatura zadana 53*C ( podbija do 60 i spada) Wybuchów narazie nie ma, a zwykle pojawiały się w pierwszych godznach pracy pieca. Do palenia użyłem miału, który "leżakował" wilgotny 15 h. Do tej pory moczyłem na bieżąco. Mam nadzieję, że powoli dojdę do ładu z tym, kotłem. Przede mną 2 rodziny w nim paliły, rzekomo bez problemów... Ostatni lokator, palił w tym piecu wyłącznie drewnem. Podejrzewam, że celowo rozszczelnił drzwiczki, żeby był lepszy dopływ powietrza. Nic to, zobaczymy jak przez noc się sytuacja rozwinie:) Jeszcze raz dzięki za pomoc. Jutro opowiem, jaki był efekt moich eksperymentów.
  7. Pisząc delta masz na myśli histerezę? Jeśli tak, to mam ustawioną na 1* poniżej temeratury zadanej. Chyba, że chodzi o coś innego.
  8. I jeszcze jedno pytanie, ubijać miał? czy wrzucać luźno? jeśli ubijać to bardzo mocno?
  9. Kaibuk, przeczytałem twój post dopiero po dodaniu swojego:) Rzeczywiście zasłonięcie nawiewu pogorszyło tylko sprawę. Miał moczę, rozpala się pięknie, tylko potem żar dostaje się do rusztu i strasznie kopci i wybucha. NIc to, szukam dalej rozwiązania. Spróbuję jeszcze zmniejszyć moc dmuchawy.
  10. Niestety po zasłonięciu nawiawu w popielniu w piecu wygasło.... Załączam rysunek zrobiony na szybko, na którym pokazałem, jak to wygląda w moim piecu. Jeszcze raz proszę o jakieś wskazówki.
  11. Witam ponownie, właśnie skończyłem czyścić piec. Zauważyłem jedną rzecz. Kanał doprowadzający powietrze do paleniska kończy sie około 5cm otworem w samym popielniku. Tzn. powietrze jest tłoczone do dysz w komorze spalania, a jego nadmiar pompowany jest do popielnika ( pod ruszt) Z moich obserwacji wynika, że powietrze wychodzące z dysz jest rozprowadzane w miare równomiernie, natomiast z otworu w popielniku wieje niemiłosiernie! Powietrze to trafia pod ruszt i pewnie dlatego miał zajmuje się od spodu. Moje pytanie brzmi, czy jest to naturalna rzecz w piecach miałowych? Dla eksperymentu zasłoniłem ten otwór, tak aby powietrze trafiało tylko do dysz. Miał zaczął rozpalać się, ale baaardzo wolno. Czy zostawić ten otwór tak jak był i szukać dalej, czy może przysłonić go tylko?
  12. Dzięki za odpowiedzi. Dziś zajmę się ponownym czyszczeniem pieca i uszczelnianiem drzwiczek. Mam nadzieję, że będą jakieś pozytyne rezultaty. O efektach poinformuję:)
  13. Witam, niedawno wprowadziłem się do domu, który ogrzewany jest piecem firmy Siemko . Jest to kocioł wodny-miałowy KWM-S z roku 2002, moc znamionowa 19kW. Piszę z prośbą o poradę. Problem z kotłem jest taki, że kiedy już się w nim rozpali, osiągnięta zostanie temperatura zadana ( zwykle 51 do 55 stopni) po upływie kilkudziesięciu minut spod drzwiczek od wyczystki wydobywa się dym ( tylko w momencie kiedy uruchamia się dmuchawa) Zauważyłem również, że żar nie jest równomierny i miejscami schodzi do samego dołu zasypu (do samego rusztu!) na górze zaś żaru prawie nie ma... Ponadto w piecu cięgle wybuchają gazy i są to mocne wybuchy. Do palenia używam wilgotnego miału. Piec wyczyszczoony, cug ok. Sterownik solar nowo, dmuchawa też solar ustawienia sterownika: przedmuch co 3 min na 15 sekund, moc dmuchawy 4 W jakiś nieznany sposób żar dostaje się na sam dół zasypu i w momencie przedmuchu dym wydostaje się najłatwiejszą drogą,czyli drzwiczkami...(no bo od góry przykryty jest warstwą miału) Bardzo proszę o jakąś podpowiedź, żaden z pytanych przeze manie "fachowców" nie może mi pomóc. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Łukasz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.