Też tak uważam. Dlatego zastanawiam się ( oczywiście jeżeli kupię za kilka chwil sterownik z PID ;) ) czy na okres zimy nie ustawiać całkowity brak przejścia w tryb nadzoru. Ale to na razie to pieśń przyszłości.
Pieklorz - co do motoreduktora to postaram się odczytać / sprawdzić, jak nie dam rady to będę dzwonił jutro do Stalkot.
Co do trybu nadzoru - już nie będę teraz tego zmieniał - wydłużę w piątek - (jutro od rana delegacja) będę miał kilka dni na przetestowanie czy nie wygaśnie. Nie chcę zostawiać rodziny
Generalnie po kilku dniach można powiedzieć iż
1) pierwszy raz mam przewagę pyłu nad sadzą
2) pozostaje niespalony węgiel, niemniej jednak moim zdaniem jest to spowodowane niedopalaniem węgla w trybie nadzoru. I tutaj nie mam na to pomysłu.
Może faktycznie wydłużenie czasu pomiędzy podawaniem (tak jak pisze Pieklorz do 40 min) rozwiąże ten temat.
3) sadza praktycznie nie zauważalna w kotle ( myślę iż spadnie częstotliwość czyszczenia )
4) dużo niższe obroty dmuchawy nieosiągalne prędzej - teraz jadę na 14 % przy 25-50% prędzej
5) wyższa sprawność kotła ( ale to wynik przytłumienia spalin w części konwekcyjnej ) - wnioskuję to po dużo niższej temperaturze spalin.
6) nadciśnienie w kotle ?
Niestety tutaj mam dylemat ponieważ wg mnie aby dobrze to robić przydałoby się zmierzyć nadciśnienie jakie wytworzyłem w kotle. Mógłbym to zrobić np własnoręcznie zrobioną U-rurką ale nie wiem gdzie ją podłączyć bez spawania mufek. Może ktoś ma pomysł jak to zrobić ?
Nad tym będę chciał jeszcze popracować.
I w ogóle jakie powinno być nadciśnienie dopuszczalne ?
7) zastanawiam się nad wykorzystaniem przestrzeni wolnej, która występuje w miejscu paleniska. jedynie co przychodzi mi do głowy to wykonanie przegród z płytek szamotowych. Zrobię propozycję mojego rysunku. Może ktoś z Was będzie miał inny pomysł.
Do zrobienia pozostało jak dla mnie
1) doregulowanie palnika w trybie pracy i nadzoru.
To jest najważniejsze ponieważ czyszczenie tych wszystkich rzeczy które wstawiłem i mam jeszcze zamiar wstawić w kocioł z sadzy spowoduje jeszcze większy syf w kotłowni.
2) zrobienie zawirowywaczy w wymienniku który zrobiłem w czopuchu
3) poprawienie zawirowywaczy w wymienniku w części konwekcyjnej
4) ewentualne wykorzystanie wolnej przestrzeni na palenisko rezerwowe
5) ewentualna wymiana sterownika na jakiś - no właśnie jaki bruli / ecoal czy może coś z PID
jeszcze trochę zabawy