Cześć, mam a raczej mama z siostra mają w kraju ( Polsce ) problem z ww. piecem. problem zacząl sie chyba rok temu. 2 lata po montażu wszystko bylo ok, piec jest podpiety do komina zewnętrzengo dwuściennego 200 mm średnicy wewnętrznej.
No ale, nie wiem czemu a ostatnio siostra w sobote dzwoniła do mnie z płaczem, że ma na piecu 98 stopni i co robić. Dodam że temp ustawiona na 55 dmuchawka na 5 bieg i wszystkie czasy przedmuchu itp na ustawienie standardowe.
CO dziwne w piatek jak paliła wszystko było OK.
Wezwany hydraulik mowi że trzeba zamontować zawór schładzający ale to chyba nie jest przyczyna a rodzaj rozwiązania i to połowicznego. Co się może dziać że temperatur tak rośnie ??
Dodać mogę że od pieca do komina idzie czopuch ok 1.5m, stare budownictwo, grubę ściany piwniczne + niemożność doprowadznie rurek itp i takie to długie. NIe dość że długie to to ma 2 lekkie kolanka, naprawde pod małym kątem i jeden prosty odcinek rury + ten czopuch z defro z przepustnicą. Jest to jeszcze owinięte wełna ( ta specjalną odporną na wysokie temp ).
Piec ogrzewa ok 230m^2 + mamy zamiar dołożyc grzejniki w garażu.
Wydaje mi się ze najprostsze rozwiązanie to, to że gdzieś lapie lewuska i nabija temp.Jak dla mnie to byśmy musieli zdemontować cały ten czopuch i na każdym łaczeniu założyc specjalna opaske uszczelniająca z takim sznurkiem jak w kominkach.
Macie jakieś pomysły? Pomóżcie bo kobiety w domu same a my z tatą na obczyźnie.
Jak macie jakiegoś fachmena w okolicach Krakowa to możecie podać namiar to mama się skontaktuje z nim.
P.S.
NIe mamy boilera a w piecu jest założony zawór mixujacy ( nie pamiętam jak sie nazywa ale mixuje cześc gorącej wody wychodzącej z pieca z zimna powrotną ).