WItam.
Temat już pojawiał się na forum więc co do zasady wiem, że jest źle. Odpowiedzi padały różne i dlatego proszę o konkretną odpowiedź czy da się to wyregulować tak aby było małe zużycie gazu czy też trzeba to przerabiać.
Instalacja grzejnikowo - podłogowa:
- dom jednorodzinny bardzo dobrze ocieplony powierzchnia podłóg ok 200 m2 ,
- kocioł Brotje BBK 22, kondensacyjny jednofunkcyjny,
- sterowanie kotła pogodowe, dodatkowo regulator pokojowy Brotje do odciącia pieca po przekroczeniu określonej temperatury i termostat bimetaliczny Kan do pompy podłogówki do odłączenia pompy.
- rozdzielacz Kan 77A,
- 13 przewymiarowanych grzejników, w tym 2 drabinki,
- 5 pętli grzewczych (2 łazienki, wiatrołap, korytarz, kuchnia z jadalnią i pom. gosp.).
Instalator ustawił głowicę na rozdzielaczu (zasilanie podłogówki) na 40 stopni C, przepływomierze na maxa,
Krzywa grzewcza obecnie to 0,8 (nie wiem czy to wystarczy jak przyjda mrozy - to pierwszy sezon grzania).
Genaralnie założona temperatura 20 stopni C jest realizowana ale piec często się włącza i wyłącza i jest dość duże zużycie gazu.
Poza tym podłoga nie jest stale ciapła tylko tylko raz ciepła raz letnia.
Jakie powinny być nastawy: na głowicy zasilania podłogówki, przepływomierzach?
Czy poodkręcać wszystko i zdać się na pogodówkę korygując krzywą grzewczą?
Co zrobić aby pompa mieszczacza nie chodziła cały czas mieszając raz wodę letnią raz ciepłą.
Czy zamieniać termostat bimetaliczny na elektroniczny?
Czy też przerabiać tę instalację?
Z góry dziękuję za pomoc.