Witam,
zakupiłem piec camino bo słyszałem że żeliwne to dobre, oczywiście do razu założyłem że miarkownik ciągu to przeżytek i postanowiłem zamontować wentylator na dolnych drzwiczkach(usunąłem klapkę, zrobiłem redukcję + wentylator). Po drodze miałem przygody i musiałem rozebrać piec, usunąć jeden z członów i złożyć ale brakło czasu na "ocieplenie" pieca blachami z wełną.
Ale do sedna. Dziś zasypałem i rozpaliłem od góry, długo trwało nagrzanie instalacji bo około 1h ale udało sie. Po dwóch godzinach przyszedłem do kotłowni aby sprawdzić jak się pali, otwieram drzwiczki zasypowe"górne" a tam ciemno. Otwieram dolne a tam żar.
I nasunęło mi się pytanie czy to normalne - rozpalać u góry a po czasie żar jest na dole pod warstwą węgla? czy powodem "przemieszczenia" się żaru na dno może być zamontowanie wentylatora?
proszę o opradę czy zostawić wentylator czy wrócić do klasycznego miarkownika ciągu?
proszę również o info o wstawianiu cegieł szamotowych do pieca - czytałem na forach że "instalują" takie cegły ale czy to działa?
z góry dziękuje za odpowiedzi,
pozdrawiam