Skocz do zawartości

icc

Forumowicz
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez icc

  1. Obecnie co jakiś czas chodzę do kotłowni i przegarniam groszek. Sposobu z przyklejeniem do palnika taśmy nie testowałem, ponieważ od momentu rozpalania widać brak powietrza po drugiej stronie. Zdjęcie które wstawiłem w ostatnim poście właśnie pokazuje ten efekt - zdjęcie zrobione właśnie parę minut po rozpaleniu.Rozpałkę ułożyłem równo i podpaliłem ją również równo. Po chwili przygasła, a ta z lewej paliła się świetnie. Z czasem gdy powstało więcej popiołu, część paleniska od wentylatora naturalnie zalepiła się nim i jest lepiej. Nie ma jakieś wielkiej tragedii Tylko spala więcej i trzeba raz na jakiś czas biegać przegarnąć. Z tego co pamiętam moc przy takiej temp powinienem mieć na ok 75-77%, a mam na 82-85%. Dziennie idzie ok 15 kg groszku na dom ok -70m kw, w tym dwa razy grzana woda 100l do 45-50 st. Powiedzcie mi, czym charakteryzuje się, jak rozpoznać zużyte kolano? Żeby je zdjąć trzeba rozkręcić podajnik, tak?
  2. A więc tak, w czwartek rozpalałem i bez zmian. Zrezygnowałem i zadzwoniłem na serwis. Powiedziano mi, że jedyną przyczyną może być właśnie uszczelnienie. Zrobiłem to jeszcze raz (4rty) dając wg zaleceń serwisanta ponad pół tubki silikonu. Wczoraj też odpaliłem i wydaje się jeszcze gorzej, jak na załączniku. Testowałem różne ustawienia i nic. Jak raz na ponad godzinę przegarnę w palenisku grosze z lewej strony na prawą, to na jakiś czas jest w miarę ok. Dziś ponownie dzwoniłem na serwis, Pan nie miał pomysłów i zasugerował wizytę serwisanta. Jak zapytałem ile to może kosztować i co będzie robił - 250zł regulacja pieca. Przydała by się jeszcze wyczyścić dmuchawę - dodatkowe koszty. Robiłem to wszystko, sterownik znam doskonale i jeśli kurcze mam płacić za ustawienie pieca, gdzie testowałem przeróżne nastawy i nic (a wcześniej było wszystko idealnie), to nie wiem czy jest sens korzystać z takiej usługi. I tak jak serwisant coś przestawi, to na miejscu nie będzie czekał jak nastawy zaczną działać. Z drugiej strony nie potrafię rozwiązać tego sam.
  3. Wszystko zrobione i uszczelnione. Teraz tylko czekać na próbę. Wiesz może kiedy można zacząć rozpalać po uszczelnianiu? Opakowanie od silikonu mówi o 96h schnięcia. Trochę długo... PS jakby ktoś szukał, tu jest fajna fotorelacja z czyszczenia i uszczelniania talerza paleniska: http://czp.pl/kociol/nastawy/retorta/czyszczenie/index.html
  4. Ok. Włąśnie biorę się za piec. Dmuchawę odkręcam od obudowy kotła? Czy później muszę ją jakoś uszczelnić?
  5. Witam. Przeczytałem już chyba wszystkie wątki dot. tego problemu i nie mogę znaleźć odpowiedzi. [/size] Kocioł to Galmet 07-141000, 14 kW (stała retorta). Moje palenisko[/size] po upływie ok godziny od rozpalenia wygląda tak ja na załączonym obrazku.[/size] Im dłużej pali się, tym gorzej. Problem [/size]zaczął się na przestrzeni luty-marzec. Podejrzewałem uszkodzony ślimak, o czym świadczyło w miarę częste zrywanie bezpiecznika, oraz miał po stronie przeciwległej do ślimaka (tam gdzie nie dopala się groszek). [/size] Ślimaka wymieniłem, oczyściłem palenisko, komin,[/size] uszczelniłem talerz paleniska silikonem, po 6h rozpaliłem i znowu to samo - nie dopala. Rozebrałem ponownie palenisko, oczyściłem talerz z silikonu, dałem dużo więcej niż poprzednio i ponownie po upływie 6h rozpaliłem - brak jakiejkolwiek różnicy. [/size] Może ktoś miał podobnie, czy coś jeszcze muszę uszczelnić? Nie idzie palić teraz. [/size] Nie wiem czy ma to coś wspólnego, ale w czasie kiedy pojawił się ten problem, z klapki pod podajnikiem (do usuwania groszku ze ślimaka i podajnika) zaczął wydobywać się żółty dym. Uszczelniłem klapkę i dymu nie ma.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.