Witam. troche czasu zajelo mi zanim doszedlem ze wszystkim do ladu. Na dzis wydaje mi sie ze problem jest rozwiazany. Zawory ktore mialem zainstalowane nie mialy nastawy wstepnej. Czyli cala para szla w gwizdek tzn. w grzejniki na pietrze. Dol caly czas byl martwy. Dzieki Waszym sugestiom pomyslalem troche i zmienilem glowice. Dalo sie wyregulowac przeplyw i na ta chwile to grzejniki na parterze nagrzewaja sie tak samo szybko jak te na pieterku. Co prawda wielkich mrozow jeszce nie ma , ale nadzieja, ze wszystko bedzie dzialac jest wielka, JESZCZE RAZ WIELKIE DZIEKI. Gdyby nie wasze cenne rady w ukladzie chulalaby juz druga pompka, a efekt bylby mizerny lub zaden.