Skocz do zawartości

Krzychu1981

Nowy Forumowicz
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    120m2 w kamienicy
  • Źródło ciepła
    KWKD 15

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia Krzychu1981

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Najistotniejsze że wiem już że nic mi nie da kombinacja z ciągnięciem instalacji do góry. Sokoro mówicie że trzeba regulować przepływami to mi wystarczy. Nie jest póki co istotne czym będę to regulował, ważne że będę musiał. Tak jak wspominałem instalacja ma już kilkanaście lat i będę ja przerabiał tylko kiedy coś nie będzie chodziło. Najistotniejsze było dla mnie wyjście z kotła i rozdział na strony a w tym temacie odpowiedz otrzymałem. Teraz montaż kotła i testy, jak coś będzie nie tak to będę dalej prosił o rady. Pozdrawiam wszystkich
  2. Dzięki za cenne uwagi, co do zaworów przy grzejnikach to niestety na obecną chwilę termostaty odpadają z uwagi na koszty, ponadto dodam że ta instalacja już działa od 13 lat i nie planuje jej modernizacji poza miejscem podłączenia kotła. Może i źle się wcześniej wyraziłem i przy grzejnikach są kryzy, więc pewnie będę się musiał trochę pobawić z regulacją na nich właśnie. Wnioskując z waszych wypowiedzi nie będę kombinował i dam trójnik zaraz za kotłem a nie będę go umieszczał na górze (w sumie jeśli ma to nic nie zmienić to dla mnie lepiej). Co do moich wywodów na temat kondensacji to nie poruszam tego tematu dalej, i będę korzystał z rad zawartych na forum w innych wątkach. Tak na marginesie co do tych termostatów to oczywiście chętnie bym je zamontował, niestety póki co z pustego i Salomon nie naleje, pozostaje bawić się na kryzach, pod warunkiem że będą się jeszcze dały regulować. Dzięki za uwagi, no chyba że ktoś miał by coś jeszcze do dodania to chętnie przyjmę takie uwagi do wiadomości. Pozdrawiam.
  3. Co do odpowietrzników na grzejnikach to są manualne ale na dwóch w których najczęściej zbiera się powietrze planuje dać automaty. Co do sposobu odpowietrzenia góry to mam zamiar tak zrobić jak było wcześniej napisane, pod warunkiem że wystarczy mi miejsca. Co do większej rurki Cu22 do pierwszego grzejnika to nie bardzo wiem jaki jest w tym sens, tym bardziej że tej problematycznej rurki idącej u góry nie mogę ruszyć. To co mogę przerobić to zasilanie z kotła do pierwszego trójnika rozprowadzającego na nitki lewą i prawą. Sam trójnik również mogę umieścić na wysokości wyjścia z kotła lub przenieść go na górę i stamtąd jedna nitka od razu w dół a druga po kilku metrach w dół. Co do zaworów to oczywiście będą na każdej nitce z osobna żeby mieć jakąś możliwość wymuszenia przepływu, ale mają one służyć tylko jako otwarte/zamknięte, bo uważam że próby regulacji zaworami mogą bardziej napsuć krwi niż pomóc, a to dlatego że jak układ sam się nie zbilansuje to będę musiał ciągle latać do łazienki i "wajchować" zaworami a dodatkowo obniżenie przepływu spowoduje zmniejszenie odbioru ciepła co może skutkować tym że kocioł będzie częściej taktował i nie będzie takich warunków do kondensacji. Chciał bym żeby przepływ przez układ był możliwie największy jaki może być dla tego układu, a kocioł sam ma regulować temperaturę wody na podstawie krzywej grzewczej i sterownika pokojowego. Co do sedna to czy wg was trójnik ma rozprowadzić wodę z poziomu kotła na dół i górę czy może wynieść trójnik na samą górę i dopiero stamtąd rozprowadzenie? Oczywiście inne opcje też wchodzą w grę, jednak rękoma i nogami będę się bronił przed regulacją zaworami.
  4. Co do schematu w innym formacie to mam nadzieję że JPG będzie ok. Rozumiem że nie ma się co sugerować średnicą wyjścia z kotła, tylko przed trójnikiem dać rurę o 2x większym przekroju niż za trójnikiem i teoretycznie powinno się to zbilansować. No ale właśnie tu chodzi o to teoretycznie, bo jak wiadomo może na to mieć wpływ wiele innych czynników i tu może pomóc wasze doświadczenie. Być może będzie to śmigać tak jak do tej pory chodziło, ale wolę uniknąć niepotrzebnych przeróbek stosując się do rad bardziej doświadczonych kolegów, jeśli ktoś wykrył by ewidentny błąd. Mógł bym sterować ręcznie zaworami tłumiąc przepływ na ale to nie jest dobre rozwiązanie. Może wyjście z kotła poprowadzić na samą górę i później objema nitkami w dół. różnica była by jedynie w długości poziomych nitek, bo jedna miała by kilkanaście cm a druga kilka m (dodana propozycja zielona kreska na schemacie). Co prawda takie rozwiązanie to marnotrawstwo rurek ale jak ma pomóc to ok. Przy takim rozwiązaniu mógł bym dać czwórnik do odpowietrzenia o którym wspominałeś, z zaworem i odprowadzeniem do kanalizacji. Dodam że na grzejnikach nie mam zaworów termostatycznych, są tylko zwykłe zaworki które już nie chcą się kręcić, więc tu też nie mam możliwości regulacji. Czekam zatem na wasze sugestie.
  5. Witam ponownie wszystkich, Dzięki Waszym sugestiom rozwiązałem mój problem z zapowietrzającą się pompą w obiegu z kotłem na paliwo stałe. Teraz przyszedł czas na wymianę źródła ciepła na dwufunkcyjny kocioł gazowy o mocy 25kW. Instalacja będzie teraz znacznie prostsza bo wiele elementów składowych instalacji takich jak pompa, naczynie przeponowe kocioł zawiera w swojej konstrukcji. Specjalnie również nie naniosłem na schemat podłączeń kotła do gazu i wody jak i obiegu cwu z uwagi że nie sądzę żeby z nimi były jakieś problemy. Oczywiście na każdym przyłączu zawór i filtr, ale jak by ktoś miał jakieś sugestie do tego jakie elementy zastosować to również proszę o uwagi. Tym co mnie trapi jest obieg co, a mianowicie kocioł będzie wisiał na ścianie w centralnej części mieszkania, obieg co jest rozprowadzony na stronę "lewą" i "prawą". Problem w tym że strona lewa ma poprowadzone zasilanie górą a strona prawa dołem (nie wnikam dlaczego, taka instalacje zastałem), oba powroty natomiast idą dołem. Już przy walce z obiegiem przy kotle stałym zauważyłem że układ potrafi się jednostronnie zapowietrzać i tym samym boję się że skoro rozdział zasilania idzie jeden w górę a drugi w dół, to woda w instalacji wybierze drogę z mniejszym oporem i jedna strona będzie grzała słabiej (najpewniej lewa). Dodatkowo nie mam możliwości montażu odpowietrznika w najwyższym punkcie, gdyż rurka idzie pod samym sufitem, a dodatkowo będzie zamontowany podwieszany sufit który zakryje rurkę co w najwyższym punkcie instalacji (odpowietrznik jest również zamontowany w kotle). Teraz moje pytania do Was. Czy jeśli do trójnika na zasilaniu puszczę większy przekrój powiedzmy 22 a dalej jest rozdział na 15 to sama różnica w przekrojach wymusi obieg w obu gałęziach na raz, czy może zastosować jakieś dodatkowe zawory czy coś podobnego żeby móc sterować przepływami w obu gałęziach? Dodatkowo, czy przy układzie zamkniętym da się jakość przeżyć bez tego odpowietrznika w najwyższym punkcie? W mojej opinii woda powinna w końcu przepchnąć powietrze do grzejników czy kotła, gdzie zostanie usunięte przez odpowietrzniki. Jeśli będziecie mieli jakiekolwiek sugestie to proszę pisać, już raz Wasza pomoc okazała się nieoceniona. Pozdrawiam Schemat ogrzewania.bmp
  6. Dzięki Wielkie za uwagi, zastosuje się do udzielonych rad i mam nadzieję że już nie będę musiał biegać do kotłowni sprawdzać czy pompa się nie zapowietrza bo o ile w dzień mogę o tyle w nocy już gorzej, nie mógł bym spać myśląc o pompce. Póki co tylko przepalam ale jak mrozy przyjdą to już nie było by tak wesoło. Jeszcze raz dzięki.
  7. Dzięki za sugestie. Co do powrotu z zasobnika do naczynia to jest narysowana linią przerywaną jako propozycja, nie ma w tej chwili fizycznie takiego połączenia, chciałem zastosować takie połączenie w celu pozbycia się pary z układu (rozprowadzenia na kaloryfery). Układ zasobnik - kaloryfery jest połączony szeregowo co oznacz że jak woda w układzie ulega wychłodzeniu (jak nie palę) to w zasobniku również. Co do zaworu różnicowego to został założony przez hydraulika, co się niestety okazuje nie obeznanego w temacie, zapewne chodziło o to żeby był obieg grawitacyjny (chociaż patrząc po wypowiedziach na takich średnicach się nie da. Co do średnicy rury to i tak założył większą niż była wcześniej (wcześniej była średnica 18 mm). Poniżej zamieszczam poprawkę układu czyli rura wzbiorcza bezpośrednio do NW, bez ZR a z trójnika przez zawór 4D i pompę woda bezpośrednio na układ. Zastanawiam się jeszcze żeby dać trójnik i rozprowadzić wodę osobno na zasobnik i grzejniki i sterować zaworami co chcę grzać, ale zakładam że nie będzie to miało większego wpływu na zapowietrzanie się instalacji. Czy taki układ jak poniżej już powinien wyeliminować przyczynę zapowietrzania czy jeszcze coś proponujesz? http://www.fotosik.pl/zdjecie/usun/HTG~12a7zWH87Zi_6hez7o7_6yi~Vl
  8. Witam Panowie, Wczytywałem się w całą dyskusję szukając odpowiedzi na trapiący mnie, de facto ten sam problem, ale niestety nie doszukałem się jednoznacznej odpowiedzi, dlatego też moja prośba o pomoc. Sprawę ujmę opisowo i mam nadzieję że nasunie to jakieś sugestie znawcą tematu. Kupiłem mieszkanie w kamienicy w już istniejącą instalacją CO. Instalacja składała się z kotła węglowego GS Zębiec, instalacji miedzianej, grzejników płytowych. DO tego pompka na powrocie i wyprowadzenie na zbiornik wyrównawczy na strychu zamontowany pionowo (pracowała tylko połowa pojemności). W związku z tym żeby mieć możliwość dorzucenia do kotła w trakcie pracy paliwa zmieniłem na kocioł DS, a jako że byłem w temacie zielony to zrobił to hydraulik. Zmienił pompę na nową i dał ją na zasilaniu z zaworem różnicowym. Niestety po staremu zostało podłączenie ZW na powrocie i nie został obrócony. Funkcjonowało to jakiś rok czasu do momentu jak przyblokowała mi się klapka powietrza i kocioł rozbuchał się do 120 stopni. Udało mi się na szczęście nie wysadzić mieszkania bo woda przelała się przez ZW. Od tamtego czasu jestem bardziej uczulony na funkcjonowanie kotła ale wciąż pojawiał się problem, otóż po przekroczeniu temp 65-70 stopni na piecu (na niższych biegach pompki) po jakimś czasie zapowietrzała się, Zwalam to na lokalne podgotowania wody na rusztach wodnych. Para szła w układ, pompka przestała pompować i temperatura na piecu rosła. Postanowiłem coś z tym zrobić i przerobiłem układ jak na poniższym schemacie. Podłączyłem ZW na zasilaniu i dałem odpowietrznik automatyczny przed bojlerem w miejscu gdzie robi się syfon. Niestety na niższych biegach wciąż dochodzi do zapowietrzania pompy, do tego stopnia że próby odpowietrzenia na śrubunku pompy niewiele dają. Podejrzewam że para dostaje się nie tylko do ZW do którego ma najkrótszą drogę, tylko idzie również w układ i w najwyższych punktach tworzy korki powietrzne przez co pompa nie chce działać. Zastanawiałem się nad założeniem separatora ale nie mam pewności że to coś da, myślę również żeby w miejscu gdzie woda rozchodzi się na stronę lewą i prawą (za bojlerem) dać zamiast trójnika czwórnik i wyprowadzić górą jeszcze jedną rurkę do ZW (który de facto znajduje się min 30 cm wyżej - wyprowadzenie zaznaczone linią przerywaną). Zastanawia mnie tylko czy w takim wypadku pompka nie będzie pompowała wody do ZW bo tam był by najmniejszy opór, nie było by zakrętów, ale może się mylę i ciśnienie wody pchnie ją na grzejniki. Zerknijcie proszę na schemat i podsuńcie proszę jakieś sugestie odnośnie tego co przerobić żeby para nie szła w układ. [/url]">http://http://www.fotosik.pl/zdjecie/61b8b4d92c75d69f'>
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.