Witam . Koledzy podepnę się pod temat co by nie zakładać podobnych postów , ale na temat. Mam w domu kocioł dolnego spalania na wiosnę zaczął przeciekać a ma 18 lat jak w nim palę . Znajomy ojca dłubał w domu takie byłem mega zadowolony wcześniej ogrzewałem jedna kondygnację a od 5 lat doszło poddasze i za zimę taką faktycznie zimę spalanie na sezon grzewczy wychodziło max 3,5 t węgla (orzech z kostką ) Piec z tego co pamiętam był robiony na 17kw albo 20 kw. Dom ocieplony 7-10 cm styropian okna drewniane 3 szybowe ( współczynnika nie pamiętam - kobiorowskie ) nie całe 170m2 powierzchni całość z poddaszem bez CWU (bojler gazowy) I teraz dylemat co kupić ??? Na pewno dolnego spalania w nim palić najłatwiej ( nie zawsze jestem w domu i babcia daje sobie rade z takim ) tamten był bez elektroniki ( ja spoko ale babcia by nie opanowała wiec woli tradycyjnie ) No właśnie i co kupić ? Jakiej mocy ? Im więcej się zaczytuje tym mam większy mętlik . Jak sądzicie jakiej mocy by był racjonalnym rozwiązaniem ? Obstawiam tak koło 16-18 kw co sądzicie z doświadczenia ?
Konstrukcyjnie taki podobny to Żywiec Opal z RW maja 16kw( potem 21kw ) powinien być oki jak myślicie ? Pozdrawiam .