Skocz do zawartości

cody3223

Forumowicz
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cody3223

  1. A tak jeszcze notabene: Jak palić w takim piecu kozo-szamotowym, węglem? koksem? A nawet jak np. koksem to w jaki sposób? Ważne, aby jak najmocniej grzało. (btw ten: http://allegro.pl/piec-piecyk-weglowy-szamotowy-koza-blacha-2-5-mm-i5704485043.htmlpiec wydaje się dużo lepszy od poprzedniego który podałem) I słyszałem, że również da się "podrasować" taki piecyk montując do niego dmuchawę, da się tak?
  2. Może inaczej, prąd jest, ale bardzo słaby - akumulator i inwerter na około 1kW (2kW chwilowe) co wystarcza do wiercenia, innych czynności, oświetlenia, ale nie starczy na ogrzewanie. Co do tego sufitu, też myślałem aby to zrobić, ale wszystko się rozchodzi o koszty, ponieważ adaptacja tego budynku to mój pomysł, a ja jestem jeszcze na tyle młody, że nie mogę pracować więc mało kasy, a TOZK w którym to wszystko jest ma bardzo mało kasy bo wszystko idzie na naprawę główną parowozów :)
  3. Wybacz, ale nie bardzo rozumiem co napisałeś. Pradu tam nie ma, można kupić agregat, ale to duże koszty, dla czego nie koza? Myślałem również o montażu radiatora na przewodzie kominowym i jakiegoś małego nawiewu
  4. Cześć, mam do was pytanie: Czym ogrzać pomieszczenie wieży ciśnień które ma około 25m2-35m2 powierzchni i około 8-10 metrów wysokości? Dodam, iż nie ma to być piec który będzie chodził cały czas, tylko aby raz w tygodniu tam przechajcować aby było w miarę ciepło, ciepło w sensie nie było 2-3*C tylko np. 10-12*C, oraz aby można było się przy tym ogrzać. Piec na jakikolwiek rodzaj opału, najlepiej brykiet, drewno albo węgiel. Czy piecyk typu "koza" np. o taki Klik! da radę jakoś w miarę sensownie grzać takie pomieszczenie paląc węglem? Problemem jest to, że ciepło będzie uciekać w górę, ale mi głównie chodzi o to, aby jesienią, czyli teraz, albo zimą tak nie pi....było zimno :) Jeszcze raz powtórzę, że ten piecyk ma być użytkowany raz w tygodniu, a pomieszczenie wieży ciśnień to coś pomiędzy magazynem a warsztatem, i nie chcę aby było tam aż tak strasznie zimno jak jest teraz.
  5. a znacie jakiś sposób dobry na rozpalenie ekogroszku na szybko? (u mnie trwa to prawie godzinę)
  6. nie wiem czy dobrze mówię, i czy dobrze zrozumiałem, ale moim zdaniem to jest normalne, Dym musi wędrować te 2 metry lub nawet 4-6 metrów do góry. To moim zdaniem oczywiste że jeżeli otworzysz klapę od zbiornika z węglem to dym wybierze krótszą drogę przez podajnik i zbiornik, i tamtędy zacznie się powoli wydobywać
  7. Jestem szczęśliwym byłem szczęśliwym posiadaczem pieca Galmet z podajnikiem i zbiornikiem na Eko-Groszek. Jak wiecie było przez kilka dni zimno - mój syn rozpalił w piecu... z zamkniętym kominem Teraz na ścianach pieca jest Masa mieszanki wody i popiołu. Oczywiście w nocy obudziłem się, a tu cały dom w dymie i zaczadzony. Mam do was pytanie: Czy piec jest "uszkodzony" i trzeba kogoś wezwać, czy po prostu wilgotne powietrze się skropliło i nic się nie stało? A kolejną rzeczą jest to czy zostawić to do "faceta od pieca" (hydraulik?) czy "przepalić w piecu" (na ścianach jest woda - Korozja?)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.