Skocz do zawartości

przemo8400

Forumowicz
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez przemo8400

  1. za butle średnio się płaci od 45-50 zł od 5 do 10 tygodniowo rachunek prosty. co do wymienialności odkręć - przykręć i już Czy to trudne? moja kobieta raz na miesiąc to robi bo mam kuchenkę na gaz. Odpowiedź nachodzi sama.
  2. tak jak pisze majschi, tutejsze wspólnoty osiedlowe to porażka!!! jak kargule i pawlaki :D. mieszkam niedaleko Szczecina i tak by zaspokoić ciekawość teściu mieszka też na tym samym osiedlu tylko w innym bloku. Jedyne co nas łączy to żona, "drewutnia",ten sam układ mieszkania i problem ze zmianą - no i może flaszka w weekend :D
  3. Jak już wcześniej pisałem mieszkam w BLOKU. Gdyby to było takie proste to nie było by wątku. Fajnie rozwiązuje się problemy mieszkając we własnym domku gdzie ma się dużą przestrzeń i można ponażekać nad swoimi wyborami.Ale nasz polski rząd nie pozwala mi spełnić marzeń (mieszkanie dostaliśmy na użytkowanie od dziadków żony a nie świadomy zakup!!) więc mam co mam i muszę z tym żyć a: Po 1. moja piwnica jest po przeciwnej stronie ciągów kominowych i ciągnięcie "rury wydechowej" wiązało by się z prowadzeniem przez korytarz piwnicy, po suficie gdzie dodatkowo pociągnięta jest instalacja wodna bloku z PCV ( to ok 2 m. po ścianie i 3m. po suficie) jak kominiarz to usłyszał nie wiedział czy ma się śmiać czy... Po 2. Montaż pieca na olej z baniaka czy gazu z dużej butli odpada - to BLOK mieszkalny. Po 3. mieszkam na wsi - tu nikt nikomu nie pomoże raczej przeciwnie Więc szukam wygodniejszego rozwiązania bo jestem w domu raz na miesiąc - tylko tydzień i wolę spędzić czas z rodziną a nie w drewutni (w dodatku u teścia bo swojej nie mam) czy walce na załatwianiu.Ogólnie kobieta mi się nie skarży ale piec na węgiel w kuchni to przesada!Piszę to tutaj bo może ktoś mądrzejszy ode mnie ma jakiś pomysł na rozwiązanie tej sytuacji.
  4. Tak myślałem że jest to ciężki temat. Co do termo izolacji to pokoje są silnie przeszklone i ściany zewnętrzne to bardzo mała powierzchnia a pod oknami jest duża ilość żeberek więc emisja ciepła od kaloryferów eliminuje uczucie zimna ( o stratach wole nie myśleć ). Kwestia ocieplenia ścian jest w planach tak jak dodatkowe kaloryfery w korytarzu z których dodatkowo pociągnięte rurki po ścianach ogrzeją zimne ściany i zniwelują możliwość wystąpienia pleśni ( tak jest u większości mieszkań) Mam jeszcze jedno pytanie. Z braku wiedzy na ten temat. Czym się różnią wysokie wąskie piece węglowe od niskich długich? Pytam ponieważ drugą opcją jest pozostanie na węglowym (lub węglo-pochodnym) piecu i przeniesienie go do wc. Problem polega na tym, że otwór kominowy jaki posiadam jest pierwszy od wejścia więc postawienie mojego starego pieca tam grodzi całe wejście. Ustawienie go wzdłuż ściany też nie wchodzi w grę bo wyląduję drzwiczkami pieca na spłuczce klozetowej. Idealnie pasował by tam połowę krótszy. Bo kucie ścian to jak dotąd odległa przyszłość. Żeby uściślić wątek. Problemem nie jest aż tak bardzo palenie węglem tylko - drewno. Rąbanie zajmuje dużo czasu, lasy w okolicy są coraz mniejsze i zakup staje się wielkim problemem a kominkowe (25 - 30 ), którego jest pod dostatkiem na rynku jest o wiele za długie i nie mieści się w piecu ( max 20 nie dłuższe). Bo takich jak pisał majschi za pół litra chleba to już mam ale płacić im za porąbanie czegoś, za co już zapłaciłem jako gotowe to na dłuższą przyszłość się nie kalkuluje. Zaczynają się cenić (takie prawa rynku).Więc co myślicie o jakiś innych alternatywach tego rozwiązania? Bo siedząc w kabinie ciężarówki poza granicami Polski to nie mam zbytnio gdzie się poradzić.
  5. Witam wszystkich, jestem kompletnym laikiem w sprawach ogrzewania więc proszę o radę. Jestem od niedawna szczęśliwym posiadaczem mieszkania ok 68m2 (3pok. kuchnia, łazienka, wc) w 2 piętrowym bloku (stary 12 rodzinny "po pegerowski") na WSI !! (brak gazu i ocieplenia budynku - tylko tynk z trzciną). Mieszkanie znajduje się na parterze - ściana jednego z pokoi przy klatce schodowej (lodówka!!!) od podłogi piwnice reszta graniczy z sąsiadami.Okna PCV ale zamontowane jakieś 15 lat temu. Cały blok nie posiada ogrzewania i każdy "orze jak może" na własną rękę węglowymi. Osobiście posiadam piec węglowy w kuchni (wielkości szafki 40 ) i bojler elektryczny 60L zawieszony w wc ,który grzeję z pieca lub z wtyczki.Wiem że posiadam sterownik do pompki z wodą chroniący mnie przed zagotowaniem. oraz że miedziane rurki podłączone są do starych żeliwnych kaloryferów - i na tym kończy się moja wiedza na temat ogrzewania.Jeżeli chodzi o wydajności to nie podam bo tabliczki zostały nadgryzione zębem czasu (nic nie widać). DECYZJA JEST JEDNA - CHCĘ ZMIENIĆ RODZAJ OGRZEWANIA !!! Przeważnie jestem poza domem i cały bajzel zostaje na głowie mojej żony i córeczki więc ganianie z piwnicy z drewnem i węglem muszę zlikwidować. Tak jak nie widzę mojej żonki przy siekierze (chyba że wrócę bez wypłaty :D ) Porady typu zostaw bo tanio mnie nie interesują. Zastanawiam się nad montażem instalacji gazowej niestety z butli 11kg lub elektrycznej.Wiem że są dotacje (które próbuje uzyskać) ale nadal zostaje problem. Kilka osób w bloku posiada gazówkę ale wiem że w ciężką zimę to do 10 butli/tydz.Czyli lekko licząc 2000 zł miesięcznie i wcale nie jest ciepło. Jeżeli chodzi o "elektryka" to ogólnopolska panika mnie ogarnia na temat historii ile to się nie płaci. Czytając różne fora przytaczano mi wzory a ja jestem " zwykły chłopak ze wsi" i nie wiem jak tą sprawę rozwikłać.Więc pytam was.Jak najłatwiej przerobić takie ogrzewanie? Co bym musiał zainst i na jakie? Proszę o podpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.