Tak myślałem że jest to ciężki temat.
Co do termo izolacji to pokoje są silnie przeszklone i ściany zewnętrzne to bardzo mała powierzchnia a pod oknami jest duża ilość żeberek więc emisja ciepła od kaloryferów eliminuje uczucie zimna ( o stratach wole nie myśleć ). Kwestia ocieplenia ścian jest w planach tak jak dodatkowe kaloryfery w korytarzu z których dodatkowo pociągnięte rurki po ścianach ogrzeją zimne ściany i zniwelują możliwość wystąpienia pleśni ( tak jest u większości mieszkań)
Mam jeszcze jedno pytanie. Z braku wiedzy na ten temat. Czym się różnią wysokie wąskie piece węglowe od niskich długich? Pytam ponieważ drugą opcją jest pozostanie na węglowym (lub węglo-pochodnym) piecu i przeniesienie go do wc. Problem polega na tym, że otwór kominowy jaki posiadam jest pierwszy od wejścia więc postawienie mojego starego pieca tam grodzi całe wejście. Ustawienie go wzdłuż ściany też nie wchodzi w grę bo wyląduję drzwiczkami pieca na spłuczce klozetowej. Idealnie pasował by tam połowę krótszy. Bo kucie ścian to jak dotąd odległa przyszłość.
Żeby uściślić wątek. Problemem nie jest aż tak bardzo palenie węglem tylko - drewno. Rąbanie zajmuje dużo czasu, lasy w okolicy są coraz mniejsze i zakup staje się wielkim problemem a kominkowe (25 - 30 ), którego jest pod dostatkiem na rynku jest o wiele za długie i nie mieści się w piecu ( max 20 nie dłuższe). Bo takich jak pisał majschi za pół litra chleba to już mam ale płacić im za porąbanie czegoś, za co już zapłaciłem jako gotowe to na dłuższą przyszłość się nie kalkuluje. Zaczynają się cenić (takie prawa rynku).Więc co myślicie o jakiś innych alternatywach tego rozwiązania? Bo siedząc w kabinie ciężarówki poza granicami Polski to nie mam zbytnio gdzie się poradzić.