Skocz do zawartości

Mark1000

Forumowicz
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia Mark1000

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Jeszcze raz dzięki za pomoc. Mam już ostatnie, ale może najbardziej amatorskie pytanie. W tej chwili w kotłowni mam stary kocioł podłączony rurami o przekroju myślę że coś około 2 cali. Nowy kocioł chcę wpiąć do starej instalacji przy pomocy rurek 1 calowych . Czy to nie jest jakiś błąd w sztuce ? To znaczy gdzieś kiedyś czytałem że przekroje rur w instalacji powinny się zwiększać w kierunku od grzejników do kotła. Po przeróbce u mnie z kotła wyjdą rury 1 calowe wraz z zamontowanymi pompami, zaworami etc, dalej wpięte zostaną do rur 2 calowych i z nich do grzejników idą już mniejsze przekroje 3/4 cala . Może to nie ma znaczenia i pisze bzdety , bo ta zasada dotyczy instalacji grawitacyjnych tylko? z góry dzięki za odpowiedź i przepraszam jeśli to idiotyczne pytanie....
  2. To tak często Ci się uruchamia to zabezpieczenie? Szczerze mówiąc to myślałem że to ostateczność i miałem nadzieje że nigdy z niego nie skorzystam i wodę z niego odprowadzę po prostu na podłogę piwnicy. Ten zawór mam zamontowany już przez producenta kotła i jest tam specjalne obejście podłączone do dodatkowego wyjścia w kotle., wiec już raczej nic więcej nie będę z nim kombinował. Przez 12 lat paliłem w kotle zasypowym i odpukać nigdy nie zagotowała mi się woda w instalacji. Raz tylko żona pomyliła zawory i odkręciła na stałe dolewanie wody z wodociągu i woda zaczęło lać się przez zawory bezpieczeństwa 3,5 bar..... Mnie też bardzo nie przekonuje to zabezpieczenie , szczerze mówiąc wołałbym coś w rodzaju dodatkowego niezależnego sterownika który odcinałby napięcie od podajnika i dmuchawy kotła po przekroczeniu powiedzmy 85 stopni - na wypadek gdyby sterownik kotła uległ uszkodzeniu czego obawiam się najbardziej......
  3. Wielkie dzięki za odpowiedź. No właśnie sprawdziłem ze w tej chwili moja instalacja jest zabezpieczona dwoma zaworami bezpieczeństwa 3,5 bar.... One chyba zabezpieczały głowę hydraulika który je montował bo chyba nie moją instalacje... Hmm co do działania na grawitacji to teraz 3 grzejniki które nie mają głowic termostatycznych na dole grzeją nawet bez pompy (testowane podczas braku prądu ) , no ale może po zamontowaniu tego zaworu 3d przestaną, podobnie jak już założę do nich głowice. Zdziwiłem się ile taki zawór kosztuje :unsure: , nie dość że kocioł kosztował prawie fortunę, to jeszcze usprawnienie kotłowni pociągnie po kieszeni. Planowałem pompy wymienić na bardziej energooszczędne , ale chyba sobie daruję. Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
  4. Ok trochę postudiowałem i doszedłem , ze schemat z działającym zaworem trójdrożnym powinien wyglądać tak. Czy ktoś mógłby rzucić okiem i powiedzieć czy tak będzie ok? Dodatkowo jak dobrać właściwy zawór trójdrożny? Myślałem o firmie esbe czy ta firma jest jest ok? pozdrawiam i bardzo dziękuje za pomoc
  5. Dzięki za odpowiedzi. A może w moim przypadku , biorąc pod uwagę że nie mam podłogówki , zamiast zakładać zawór 3d , podobny efekt (zwiększonej temperatury pracy kotła i powrotu) przyniosłoby założenie głowić termostatycznych na wszystkich grzejnikach ( w tej chwili brakuje ich na 3 z 16) , zostawiłbym wtedy wszystko jak jest w starej instalacji dokładając jedynie zawór dvb i pompę do cwu ? Przy okazji można by było właściwie skryzować dolne grzejniki i pozbyć się dodatkowej pompy co.? Instalacja wyglądałaby wtedy mniej więcej tak:
  6. Witam, właśnie rozpadł się mój stary kocioł miałowy i stanąłem przed ambitnym zadaniem jego wymiany na kocioł z podajnikiem. Ponieważ instalacja też już ma 12 lat postanowiłem ją nieco zaktualizować. W tej chwili mam 2 obiegi grzejników - stary na parterze z dużymi przekrojami rur i nowy na poddaszu zbudowany na rozdzielaczu i rurkach pex. Niestety "nowa" część instalacji na poddaszu, być może z powodu dużo mniejszych przekrojów rur, nie chciała w 100% grzać (grzejniki nie nagrzewały się w całości) - problem zniknął gdy dołożyłem dodatkową pompkę na obiegu tej części instalacji. Tak to sobie hula do dziś (4lata) i byłem zadowolony. Instalacja jest zbudowana w systemie zamkniętym , nie do końca zgodna z normami bezpieczeństwa. (szkic starej instalacji załączam) Teraz chciałbym nieco unowocześnić ten "system" przy okazji montażu nowego kotła : - zmienić położenie głównej pompy obiegowej z powrotu gdzie jest teraz na zasilanie ( w zasadzie to nie wiem czemu , ale zauważyłem że wszyscy montują teraz pompy na zasilaniu więc chyba tak będzie poprawnie) - dołożyć pompę obiegową do CWU - zamontować zawór schładzającego dvb (przepisy, bezpieczeństwo , gwarancja kotła) - podnieść temperaturę powrotu wody do kotła - pomyślałem nie wiem czy słusznie że załatwi to termostatyczny zawór 3 d Poniżej zamieszczam schemat starej instalacji i plan nowej, może ktoś mógłby rzucić okiem i powiedzieć czy są jakieś szanse na powodzenie tego planu. Może również wie ktoś jak pozbyć się dodatkowej pompy i sprawić żeby grzejniki na pex zaczęły grzać poprawnie bez niej. Z góry dziękuję i przepraszam za dziwaczne rysunki :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.