Nie są to termostaty tylko zwykłe kurki. Muszę przyznać że tego się obawiałem, a dokładnie szkicowania mojej instalacji. Chyba prędzej wyszła by mi dama z łasiczką, niż instalacja którą odziedziczyliśmy wraz ze starą chałupą. Można dostać istnych wariacji. Jeden mi mówi, źle że pompa na powrocie, drugi że dobrze bo po du..e nie dostaje. Jeden że masz kocioł w piwnicy, a ogrzewanie na 1-ym piętrze to musi mieć siłę aby pchnąć wodę w spory obieg. Drugi, że poradzi sobie na powrocie. Potem czepiają się, że naczynie wzbiorcze źle bo na zasileniu, a powinno być na powrocie skoro i pompa tam. Mówiłem do żony, że pójdę z torbami ale odpalam farelki jak było -20. Okazuje się jednak, że zasilenie mam tylko 5kW. Zostało jedynie rozpalić w domu ognisko i jarcać te nasze wszystkie żółte papiery ;)