Witam serdecznie, bardzo proszę o poradę w sprawie potraktowaia przez nieuczciwego serwisanta i firmę produkującą urządzenie.Poniżej opiszę swoją sytuację:
Za poradą projektanta zdecydowałem się na wybór kotła ISOTWIN F25 H-MOD. Ze względu na wymóg przeprowadzenia pierwszego uruchomienia kotła przez wykwalifikowanego serwisanta marki Saunier Duval poprosiłem o wykonanie tej usługi serwisanta, który posiada stosowne uprawnienia nadane przez tę firmę. Serwisan ów wykonał także usługę podłączenia kotła do instalacji gazowej za co pobrał opłatę w wysokości 150zł. Podczas pierwszej próby uruchomienia kotła, po kilkugodzinnej walce zdiagnozował uszkodzenie panelu sterowania. Wiadomość ta zaskoczyła mnie, gdyż kupując nowy produkt, oczekiwałem, iż jest on sprawny w 100%. Nadmienić należy, że gdyby nie instrukcja obsługi wówczas tenże serwisant nie wiedziałby w ogóle jak zabrać się za uruchomienie pieca. Pomimo, rzekomo wadliwego panelu sterowania, uruchomił kocioł, który mógł pracować tylko w momencie usunięcia jednej z pokryw urządzenia. Pokrywę tę usunął, a kocioł pozostawił w trybie pracy na okres około tygodnia (czas potrzebny na zamówienie nowego panelu sterowania) - wadliwy panel sterowania ale piec mimo to chodzi, ciekawa sprawa. Po upływie tygodnia, pojawił się z nowym panelem sterowania, który miał rozwiązać problem. Znów po kilkugodzinnej próbie uruchomienia kotła stwierdził, że wina nie leży po stronie panelu sterowania. Jednak mimo to panel wymienił, wypisując protokół naprawy, najprawdopodobniej po to, żeby otrzymać od firmy stosowną zapłatę za tę czynność. Tym razem stwierdził, że wina leży po stronie komina, który jest „nieoryginalny” bo ma być biały a jest ze stali kwasoodpornej i to dlatego kocioł nie pracuje tak jak powinien. Wielokrotnie wcześniej widział komin, został wykonany zgodnie z projektem i wówczas nie zgłaszał co do niego żadnych uwag. Dodatkowo, w fabrycznie nowym kominie zaczął dokonywać różnego rodzaju modyfikacji polegających na wyginaniu jego elementów, które miały rzekomo usprawnić działanie kotła. Mówiąc krótko, uszkodził go. Po wszystkich swoich działaniach zażądał zapłaty za wykonywane czynności w zakresie uruchomienia kotła w kwocie 150zł, za co po pewnym czasie przysłał fakturę, w której zobowiązuje mnie do jej zapłaty w terminie do 14 dni. Z informacji, jakie udało mi się pozyskać, a które również widnieją na stronie internetowej firmy, jasno wynika, że pierwsze uruchomienie kotła jest usługą bezpłatną. Dodatkowo serwisant nie raczył poinformować mnie, w jaki sposób należy obsługiwać urządzenie, co robić w przypadku awarii, po jakim czasie należy wykonać przegląd gwarancyjny. Z mojej karty gwarancyjnej urwał fragment, który dowodzi, że to on dokonywał rozruchu urządzenia. Zachowanie serwisanta w momencie przedstawionych mu zastrzeżeń co do jego pracy było skandaliczne, był arogancki, niekulturalny i nieuprzejmy. Pomimo mojej prośby polubownego załatwienia sprawy, serwisant nie ma zamiaru wymienić komina oraz w dalszym ciągu stoi na stanowisku, że faktura za uruchomienie kotła została wystawiona zgodnie z zasadami firmy Saunier Duval. Do dnia dzisiejszego kocioł nie funkcjonuje prawidłowo, zdarzają się nagłe spadki lub wzrosty ciśnienia w instalacji, a ja nie posiadam informacji na temat jego bezpiecznego użytkowania.
Pisałem w tej sprawie bezpośrednio do siedziby firmy w Warszawie z prośbą o rozwiązanie tej sytuacji, która wynikła z winy niekompetencji ich pracownika,na co otrzymałem odpowiedź, że nie zawierali ze mną żadnej umowy...
Czy w dzisiejszych czasach chodzi tylko o to żeby coś sprzedać i mieć klienta w nosie? Bardzo proszę o poradę co mogę zrobić w tej kwestii i jak rozwiązać całą sprawę.
Pozdrawiam, M.