Witam.
Zacznę od tego że wyczerpały mi się już racjonalne pomysły na rozwiązanie tego problemu.Od jakiegoś czasu w moim kotle który ma już około 5lat zaczęły powstawać ogromne spieki i mnótwo niedopalonego węgla.Szukając przyczyny tego problemu trafiłem na temat o czyszczeniu retorty.Nie zastanawiając się długo,kupiłem uszczelniacz i zacząłem rozbierać palenisko.Po rozebraniu i oczyszczeniu wszystkiego uszczelniłem po kolei:spodnie denko,ruszt który "rozdziela" powietrze,a także samą obręcz(nie znam prof. nazw)Wyregulowałem też ślimak który przesunął się w stronę retorty.Po tych zabiegach rozpaliłem w piecu i szok,problem pozostał.Manipulacje ustawieniami nic nie dają,kompletnie nic,piec praktycznie pracuje 24h bo nie może osiągnąć zadanej temp.(60C)Sterownik jaki posiadam to geco g-403.Dodam że paląc w lato na samą wodę,tym samym węglem nie miałem żadnych problemów.Problem pojawił się po zmianie boilera i po przesunięciu się slimaka w stronę retorty-co już naprawiłem.Czy ktoś ma jakiś pomysł?
Dołączam zdjęcie na którym nie wiele widać ale nie mogłem poradzić sobie z aparatem.
http://zapodaj.net/8e488629de879.jpg.html