Pewnego dnia zaczęło znów w grzejniki bulgotać, ale coś długo bulgotało, wiec poszedłem do pieca zerknąć co się dzieje. Temperatura 85 stopni wody w układzie o ok połowę mniej.
Pierwsze wnioski woda ciepła nie idzie do góry(grzejników) tylko już te opary z zagrzanej wody.
Jedna rzecz wyjaśniona. Na piecu była zamontowana pompka wilo ale do przepompowywania wody na max wysokość 1m, więc nie miała mocy jej wyrucić na pierszwe piętro, ale grawitacyjnie też było to samo. Czy jest to wina zbyt małej średnicy rurek w mieszkaniu(pex 16mm)? W piwnicy na piecu rurki cal, dalej stabi 25 i od niej już w mieszkaniu wspomniany pex.
Pompkę wymieniłem na Wilo Yonos pico 25-6 i problem znikł tak jakby, woda nagrzewa się powoli ale jak dojdzie do 75 stopni to czasem jest lekki bulgotanie(zawsze na grzejniku sterlad z odpowietrznikiem aut). Czy to może być teraz odpowietrzanuie się układu? Ps. jeśli Ktoś zerka na zdjęcie to w tym tygodniu jeszcze będzie wstawiony zawór grawitacyjny.