Witam!
Stałem się szczęśliwym posiadaczem domu, parter + pietro, łącznie ok 320 m2, dom wybudowany w latach 80tych, cos tam ocieplany ale tak słabo, że uznajmy iż nieocieplony :) w tym momencie jest piec weglowy, kaloryfery stare - żeliwne ok 600 litrow wody w obiegu, okna plastiki roczne.
No i teraz najwazniejsze - prowadze tam gosp. rolne od wiosny i nie cialbym sie pozbywac domu... a mam tam dojazd jedyne 120km!!!
Jezdze na weekendy tylko ze wzgledu na stałą pracę. pali mi tam gość, któremu za to jak wiadomo płacę do tego węgiel+drewno i wiadomo o co koman :)
Zastanawiam się nad piecem z podajnikiem na ekogroch - i tu pytanie do posiadaczy - jest sens sie w to pchać? nie chce tam 25 stopni - bo mnie tam nie będzie, grzeje jedynie po to by mroz nie porozsadzal i zeby sie grzybko plesnie nie przypętały!
Doradzcie jakiś piecyk tak bym go pilnowal w weekendy a na tyg ktos by z raz zajrzał... i co ze sterowaniem jest opcja abym mogl np. przez net sledzic co sie tam dzieje?
Sprawdzi się taki piec jesli bym np chcial utrzymać temp ok 10 stopni na tyg i wiadomo jak bede to nieco wiecej hehe
Troche zielony jestem w temacie, pokierujcie mnie troszke :)
Dziękuje z góry!
ps.
może kiedyś ktoś zechce tam wynająć - więc też chcialbym tak dobrać piec by lokatorów nie skrzywdzić hehe