Bajery per net... mialem na mysli jakies zmiany temp ewentualnie, dobre by bylo gdyby bylo widac ile w podajniku paliwa jest, ew. jakies alarmy.
Siec gazowa jest przy domu ale ciagle slysze opinie od znajomych, ze bardzo duzo ich kosztuje ta wygoda?!
Pierwornie myslalem o piecu jednofunkcyjnym z zasobnikiem wody, ktory mial wspomagac kominek z plaszczem wodnym, uruchamiany w czasie najwiekszych mrozow dla zmniejszenia zuzycia gazu oraz uciechy domownikow.
Zaczynam sie jednak zastanawiac czy nie wrocic do poprzedniej koncepcji. Czy roznica w kosztach ogrzewania na gazie jest faktycznie az tak duzo wieksza w wypadku nowego domu, czy jest ekonomiczne uzasadnienie zeby szarpac sie z weglem itp.??
Dodam ze mam dojscie do dobrego, niedrogiego drewna martwil mnie jednak fakt robienia z salonu kotlowni i ewentualne uniedogodnienia.