Witam. Mam chwilę czasu, więc napiszę co mnie niepokoi w związku z moim kociołkiem.dane:- kocioł Farmer Bio 24kw
- dom nowy właśnie wybudowany ocieplony styr. 15 cm dach wełna 30 cm.- powierzchnia ogrzewana w tej chwili to właściwie 300m2 (brak jeszcze drzwi do piwnicy oraz drzwi do pom. gosp. nad garażem. Docelowo ogrzewane będzie 200m2. (po montażu i dociepleniu drzwi).- cały parter domu 90m2 w ogrzewaniu podłogowym- poddasze użytkowe też podłogówka + 4 grzejniki.
- zawór 4d
-nastawy: czas podawania 10s, interwał podawania 30s, moc dmuchawy 35%, przedmuch i podanie w nadzorze co 10m.
Problem jest taki, że temperatura na piecu waha się od 45 do 75 stopni i tak w kółko. kocioł dogrzewa do 65C i przechodzi w nadzór, dobija do 75C po czym spada do 45C. W modulacje przechodzi przy 55C. W modulacji jest około 30 min a w nadzorze około 40 min. Spalanie w tej chwili przy temp około 5C to 25kg/doba. (dokładnie worek ekogroszku). Wydaje mi się, że temperatura nie powinna spadać aż do 45c wtedy czas modulacji skróciłby się i spadło by zużycie ekogroszku. Może problemem jest zimny powrót bo sterownik wylicza, że temperatura w instalacji ma mieć 33C.
Proszę o opinie.