Witam
Kupiłem z elektronicznym miarkownikiem ciągu, MPM 12-14 kW DS.
Palę obecnie drzewem, niestety w większości sosna, jak załaduję cały piec wieczorem to rano trzeba rozpalić od nowa.
Chyba że były by równe kawałki drewna to można łanie upakować to starczyło do rana, a ja mam dużo drobnego drewna o nieregularnych kształtach.
Przez to zrobiło mi się trochę smoły w komorze załadowczej, klapka na drzwiczkach załadowczych musi być lekko uchylona inaczej wycieka smoła z drzwiczek na za zewnątrz (przez klapkę) . Sprawdzałem też węgiel ale nie dożo paliłem, średnio szło około 10 kg. na dobę. Ale ciągle się uczę, do tej pory nie wiem jak prawidłowo wyregulować ilość powietrza wtórnego :(. Jak ktoś wie jak to dobrze wyregulować to proszę o wskazówki.
Cała komora spalania zapala mi się tylko wtedy jak nałożę niedużo drewna luźno ułożonego.
Za szamotką smoła już się nie roni, jest tylko cienka skorupka która sama odchodzi (w dalszej części za klapką do rozpalania jest cienka warstwa nagaru która powstała przy uruchomieniu kotła).