Witam.
Znajoma osoba zwróciła się do mnie o poradę przy kupnie kotła. Nie mam o tym zielonego pojęcia ale obecałem zrobić mały reaserch.
Ogrzewane będzie tylko 1-2 pomieszczenia po 18m2. Dom to 120 m2, nieocieplony. Rury są stare 35 letnie, grube. W kominie nowy wkład.
Po przeczytaniu kilku artykułów na tym forum oraz za poradą użytkownika, która palił w kliku kotłach ( m.in. defro komfor plus, sas uwt) wybór padł na SAS UWT 1.2 14KW. W między czasie przyjechał monter i wcisnął kocioł SAS NWT 1.2 14 kW.
Szlak mnie trafił ale próbuję racjonalnie podejść do sprawy.
Zamontowana została pompa obiegowa Experia 25/40 oraz PID-85. Szczęscie w nieszczęsciu monter zgodził się zamontować miarownik, ale narazie jest nieużywany(niepodpięty łańcuszek).
Po około 3 tygodniach palenia narzekania brak ale wcześniej był 25 letni piec.
Sas NWT pali pali około 12h przy 1/3 wkładu. Temperatura zadana to 64st. C. Dmuchawa chodzi w zależności od czujników od 10 do 80 %. Pompa działa na AUTOadapt około 13W.
Mam w związku z tym pytanie jak dobrze palić tym piecem skoro już został kupiony? Jak umożliwić tej osobie oszczędne spalanie oraz oszczędnośc na prądzie. Podpiąć ten łańcuszek?
Skąd tyle narzekań skoro piec pali 12h?
Mam wrażenie, że w piecu jest czarno.
Jak ustawić pompkę Experia? Ma zostać na AUTOadapt, czy też lepiej ustawić na minimum.