Witam.
Widzę że mocno dyskusja skręciła.
Ja sam założyłem dwie płyty o łacznej powierzchni 5m2 , Zbiornik miałem już wcześniej 300l z dwoma wężownicami więc go do kosztów nie dopisuję. Calą instalację założyłem sam, włączyłem w 09.2012, koszt bez dotacji 3200 zł .
Zgadzam się że z płyt jest maksymalnie 200 dni w roku grzanie. Zimą i tak pale w piecu. Zużywam 22m3 wody miesięcznie z czego około 65% ciepła. Wy sobie policzcie kiedy się zwraca, ja się cieszę że w słoneczne dni z komina nic nie leci.
Ceny energi: z vat, stałymi,zmiennymi, przesyłowymi, itp : dom 65 grkWh , warsztat 61 gr/kWh, zakład pracy 41gr/kWh ( ale tam i tak za rachunek jest 20 000 zl/miesiąc).
Dlaczego płyty: bo są bezawaryjne i mogą żyć z 30 lat ( tam nie ma się co zepsuć ), grzanie zimą to ściema ( w styczniu miałem 2 dni ze słońcem przez 4h) za to jak rura pęknie to serwis.
Dobrze że macie trochę zdrowego rozsądku, szkoda że tak mało inicjatywy, pozdrawiam.