Witam
Jako ze jestem laikiem to prosze o wyrozumialosc.
Przedstawie swoja sytuacje. Od nastepnego roku zostaje sam w domu i bede potrzebowal pieca do ogrzewania drewnem. Mieszkam w drewnianym, nieocieplonym domu o powierzchni 70 m. Dom obity jest sajdingiem (niewiemjak to sie pisze). Aktualnie ogrzewam sie gazem jednak jest on cholernei drogi.
Wymyslilem sobie ze zainstaluje sobie piec do palenia drzewem gdyz bede mial to paliwo za friko. W nastepnym roku bede wstawial nowe okna i obijal wszystko plytami gk w srodku natomiast pod plyty chce dac ocieplenie, na zewnatrz nie ma mozliwosci docieplenia przez ww sajding. Moje pytania sa nastepujace: jaki piec wybrac z dolnym czy z gornym spalaniem, czy jak rozpale drewnem z rana a kociol bedzie napakowany na full to na ile to starczy mniej wiecej palenia i czy moge taki piec zostawic na caly dzien bez opieki. Za durne pytanie przepraszam ale jak juz wspomnialem jestem totalnym laikiem. :D