Witam,
Od miesiąca jestem użytkownikiem pieca na ekogroszek 19 kW z Pleszewa typ KWM-SGR, sterownik Argon-2.
No i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kilka bardzo kłopotliwych objawów.
W ciagu tygodnia piec spalił 7 worków groszku po 30 kg, z czego wyprodukował nie mniej niż 1,5 worka popiołu, czyli nie spaliło się jakieś 15% tego co w niego włożyłem. Do tego tworzą się straszne spieki z żużla, już trzy zawleczki przez nie straciłem - korek żużla zapiera się o deflektor spalin i blokuje podawanie opału.
Podczas pracy dmuchawy z płomienia sypią się wielkie ilości iskier i generalnie produkują się wielkie ilości pyłu. Po niecałym miesiącu postanowiłem przeczyścić piec - przestrzeń za drzwiczkami do czyszczenia była szczelnie wypełniona kilogramami szaroburego pyłu.
Ustawienia mam trochę tylko zmodyfikowane w stosunku do fabrycznych, tzn. skróciłem tylko czas podawania z 15 do 10 s, czas przedmuchu w staie nadzoru zwiększyłem do 15 s, a obroty do 10. W stanie regulacji dmuchawa dmucha na max. 12, wlot dmuchawy jest masymalnie otwarty, kotłownia jest dobrze wentylowana.
Pytanie - czy wszystko jest tak jak być powinno, a ja popełniłem błąd wierząc w to, że jest ziarno prawdy w opowieściach o niemal całkowitym spalaniu ekogroszku, czy też mam zupełnie w lesie ustawienia, czy też powinienem iść i nakłaść po twarzy dostawcy ekogroszku. Bo w tej chwili, na moje to proporcje między pałem i popiołem i konsystencja popiołu są mniej więcej takie same jakie miałem w starej trywialnej węglówce.
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi i pozdrawiam
maelcum