1. Zawór 4D na wyjściu pieca daje możliwość przekierowania ciepłej cieczy na powrót pieca w całej swojej objętości. Tym samym skracamy maksymalnie obwód cieczy. Rozwiązanie to znalazłem w instrukcji firmy co od wielu lat produkuje porządne sterowniki i maja laboratorium. Czy zawory 4D, 5D, (...) 100D :) są modą - tego nie wiem.
2. Pompy do ochrony kotła nie chcę - zużywa prąd i jest dodatkowym elementem układu (dlatego też nie chcę wymiennika płytowego). CO ma chodzić non stop - nie mam czasu na, co kilka lat, wymiany elementów które zepsują się zgodnie z prawem Murphiego (największy mróz).
3. Zawór 5/4'' jest tego rozmiaru (a nie 1'' tak jak średnica rur) ponieważ ciecz zakręca o 90stopni i wtedy przepływ robi się mocno turbulentny. Większa ilość miejsca w środku zmniejsza straty przepływu turbulentnego. Z tego powodu dobrałem 1 rozmiar większy zawór 4D.
4. Czy zawory mieszające 3D, 4D są bez sensu? - nie wiem. W każdym razie jeżeli w piecu nie skrapla się woda (powyżej 55st - punkt rosy) to moim zdaniem (moge sie mylić) powstanie mniej przyklejających się brudów do wymiennika ciepła i go izolujących od źródła ciepła (palnika). Wilgoć również trzeba wyprowadzić a to kosztuje energię cieplną aby zamienić wodę znów w gaz (nie wiem czy jest to dużo czy mało). Wilgoć = kwasy siarkowe itd. Producenci pieców na węgiel stalowych nakazują pracę pieca powyżej punku rosy (czyli z zaworami mieszającymi).