WItam
mam problem z elektryka pieca gazowego do centralnego ogrzewania
ruszt w piecy centralnym weglowym juz sie kompletnie rozyspal-dzisiaj chcialem napalic i przy wyjmowaniu popiolu ktory zostal od wczorajszego palenia wylecialo mi 5 zeberek rusztu w czesciach(piec jest stary,20-25lat) i chcialbym uruchomic piec gazowy w ktorym pękl drut ktory znajdowal sie nad plomieniec zapalajacym, kombinowalem z roznymi drucikami ale zaden nie przyniosl efektu-piec nie chce odpalic glownych palnikow do podgrzewania a gdy puszcze tą pompke ktora sie trzyma przy odpalania(czerwona na schemacie) plomien zapalajacy natychmiast gasnie. czy ten drut ktory sie zlamala spelnial role jakiegos opornika?probowalem juz na wiele roznych sposobow przylaczac te kabelki. Z gory przy tym kominie wychodza dwa zolto zielonek,jakby masa,i tez nie wiem jak podlaczyc.
Macie jakies pomysly jak polaczyc go na krotko zeby odpalil? dodac ze piec potrzebny mi aby na 4 dni,max 10h palenia dziennie,zawsze w tym czasie bede w domu wiec o zadnym wypadku nie mam mowy
we wtorek zmieniam piec na mialowy kocial z podajnikiem
typ pieca gazowego to stary model firmy ster gaz,dzialal on bez elektryki zewnetrznej(elektryka jest i nastawia sie nia co ile piec ma wlaczac, ale z dziadkiem zawsze wlaczalismy bez wtedy na piecy ustawia sie dana temperature)
mysle ze mi pomozecie bo siedze przed komputerem i jest cholernie zimno
w zalaczniku schemat