Mam podobny problem.
kocioł HEF, 25kW, retorta żeliwna.
Sterownik Geco G-403-P02, pow. ogrzewania ok.200m kw.
Kocioł zainstalowany w końcu 2008r.
Pracował bez wiekszych kłopotów. Na węglach typu; retopal,ecoret, moze był i pieklorz ale nie z Bobrka(chyba).
rok 2009 ecoret - Ecogroszek tona 830 zł rok 2010 pieklorz - Ecogroszek tona 754 zł rok 2011 ecoret - Ecogroszek tona 885 zł rok 2012 retopal - Ecogroszek tona 795 zł rok 2013 pieklorz - Ecogroszek 28MJ/kg tona 840 zł
Jak widać,w tym roku jest Ekogroszek typu pieklorz, prawdopodobnie (tym razem) z kopalni KWK Bobrek.
Jest to węgiel jak doczytałem,gazowo-płomienny.
Zachowuje sie jak koks w typowych kotłach.
Pali sie na powierzchni niebieskawy pełgający płomień, jadro w retorcie jest bardzo jasne,rozzarzone.
Zmieniałem w różny sposob ustawienia.
Napisałem szczegółowo na elektroda.pl, ale nie uzyskałem zainteresowania tematem
.
" Węgiel ma skłonność do spiekania się i częściowo wypada do popielnika nie spalony. Tworzy w centrum spieczony trzon,niczym w starym odcisku... tzw.rdzeń :( Węgiel jest jakiś taki koksujący,smolisty. podczas spalania w językach płomienia widać wznoszące się jasne krople niby spalającej się smoły. Do pełnego wypalenia potrzebuje długiego czasu pracy dmuchawy, a temperatura spada....
By podwyższyć temperaturę zadaję dłuższy czasy podawania paliwa, wtedy się nie zdąży spalić i spada do popielnika.
Mam wrażenie, że potrzebna jest WIĘKSZA powierzchnia na spalanie większej porcji węgla, w jedniostce czasu.
Zmierzyłem średnią wydajność podajnika. Wyszło 3,32 g węgla na sec. Próbowałem różnych proporcji czasu pracy podajnika do czasu pracy dmuchawy. Za każdym razem obijam się o jakąś brzegową niedogodność. Mam problem. Najlepszym stosunkiem pracy podajnik/dmuchawa było ok. 1:6 Czy to 5/30 czy 40/250 to wynik podobny: spiek (niedopalony), resztki węgla w popiele i słaba wydajność kotła, tzn. niemożność osiągnięcia temperatury na kotle więcej jak 55 st.C.
Przy takich temperaturach jak obecne jeszcze może być,ale co będzie gdy będzie - 5 ? :((( Miał ktoś podobny problem? Jak sobie z tym poradzić?? Zmieniałem oczywiście ilość powietrza. By nie studzić kotła nadmiarem, dławiłem ssanie dmuchawy,wtedy dostawałem dym smolisty (niedomiar tlenu). I tym bardziej niespalony węgiel. Gdy zwiększałem ilość powietrza, temperatura kotła spadała.... "
Trzeba będzie siać niedopalone 30% węgla?? Niespecjalnie sie mi to podoba.
I niespecjalnie sie mi podoba myśl, ze nie odsiewając, mam 30% wegla wywalać do śmietnika.