Witam
Mieszkam w kamienicy i posiadam ogrzewanie gazowe (piec dwufunkcyjny). Wszystko było pięknie i ładnie aż do momentu, w którym przestał mi działać grzejnik znajdujący się w kuchni. Wszystkie pozostałe grzejniki działają normalnie a ten w kuchni nie. Od kuchni ciągnie mi najwięcej zimna i przez to w całym mieszkaniu nie mogę uzyskać większej temperatury niż 16 stopni! (piec chodzi 24/h). Starałem się odpowietrzyć grzejnik ale za każdym razem jest to samo...w momencie okdręcenia śrubki w lewej górnej części leci tylko trochę wody (nawet nie pół szklanki) i później koniec. Czynność powtarzałem kilka razy i za każdym razem takie same efekty. Na początku myślałem, że grzejnik zamarzł, ale wykluczyłem tą opcję bo w kuchni mam cały czas ok 10 stopni.
Ktoś doradził mi, że mam w piecu gazowym odkręcić jakiś kurek i dolać wody do obiegu bo możliwe, że rury są gdzieś przed grzejnikiem w kuchni zapowietrzone i że to może pomóc, ale nie brałem się jeszcze za to bo ciśnieniomierz przy wyłączonym piecu wskazuje na 1,5 bara co według instrukcji mojego pieca jest normą (0,8-1,5)
Moj piec to Westen Quasar 24, grzejniki płytowe...instalacja ma ok 5 lat.
Proszę o pomoc...mamy teraz dosyć konkretne mrozy a ja nie mogę uzyskać większej temperatury niż 16 stopni.