Potwierdzam w całej rozciągłości to co napisał CooleR - to główne przyczyny problemów. Dotyczy to również jego uwag na temat kaloryczności spalanego miału. Natomiast ja po wielu próbach opanowania tłokowca już drugi sezon palę mieszanką: ok. 3/4 miał o kiepskiej kaloryczności (i niskiej cenie) i ok. 1/4 czeski ekogroszek - wsypywane na przemian do zasobnika. Taką mieszankę stosuję ze względów że tak powiem mechanicznych - grubsza frakcja groszku powoduje że opał jest lepiej przepychany przez tłok - nie zbija się przed paleniskiem w grubą warstwę a cieńsza i bardziej równomierna warstwa łatwiej się "porządnie" spala. Pozwala to również zejść trochę z siłą nadmuchu co się znów przekłada na mniejsze wydmuchiwanie miału. Myślę że taki sam efekt dałoby dodanie do miału czegokolwiek byle było palne i miało dość dużą granulację (jak ekogroch) - mnie czech wyszedł najtaniej. Takie naprzemienne wsypywanie jest trochę upierdliwe - ale wolę to niż użeranie się z paleniem. Za to nie udało mi się do tej pory wynaleźć patentu na zaklejanie się otworów w płycie paleniskowej - w zasadzie co ok. miesiąc muszę ją wyjmować i przebijać zaklejone szlaką niektóre otwory. Pozdrawiam.