Skocz do zawartości

tomsts

Forumowicz
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia tomsts

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Co masz na myśli pisząc o zasilaniu awaryjnym? Borykam się z częstymi przerwami energii elektrycznej i zastanawiam się jak można zapobiec wyłączaniu pompy w takich przypadkach. pozdr.
  2. Ok, zdam się na Twe doswiadczenie ;) Podsumowując, dzięki wszystkim za cenne wskazówki i szybkie odpowiedzi. Pozdrawiam !
  3. Panowie, dziękuję za wszelkie info. Trochę zabawy z tym było, ale suma summarum wyregulowałem dokładnie tak jak zasugerował kolega Vernal. Zbiornik przeponowy 0,8 i instalacja na zimno 1,0. Nadal nieznacznie kapie z zaworu bezpieczeństwa pomimo tego, że został wymieniony na nowiutki. Leci jakaś kropelka na godzinę mniej więcej. Regulacja chyba ok, bo pomiędzy zimnym a rozgrzanym kotłem ciśnienie instalacji różni się o 0,3 - 0,4 B a nie tak jak po początkowych moich próbach.. :) Teraz mam tylko jedno pytanie związane z bezpieczeństwem. Otóż na rozgrzanym piecu mniej więcej do 60 stopni obecnie ciśnienie w instalacji wynosi 1,3 BAR. Czy nie jest to zbyt niskie ciśnienie w kontekście zadziałania zaworu bezpieczeństwa? Tzn wcześniej miałem 1,5 B na zimno i 1,8 BAR na gorącym i zawór bezpieczeństwa otwierał się gdy piec zbliżył się do 90 stopni. Teraz mam 1,3 BAR na gorącym i zastanawiam się czy zawór bezpieczeństwa nie zadziała zbyt poźno. Ciśnienie przy 60 stopniach wynosi 1,3 więc by zadziałał zawór bezpieczeństwa musiało by ono wzrosnąć aż o 0,7 BAR co oznaczało by chyba temperaturę baardzo wysoką. Czy moje obawy są słuszne? Bo generalnie jestem zadowolony tylko teraz mnie takie przemyślenie naszlo. pozdrawiam.
  4. Regulacja na goraco to był raczej wyraz bezsilności :) Ok, czyli zostawiam w przełomowym 1,2 B a instalację dobijam woda do 1,4. Teraz jeszcze jedno pytanie: czy po założeniu naczynia przeponowego powinno sie najpierw napełnić instalację częściowo woda i dopiero otwierać zawór odcinajacy butle czy też montujemy naczynie i odkrecamy zawór odcinajacy a następnie napelniamy instalację ? Czy też jest to bez znaczenia? Sorry za bledy, tel.
  5. Tzn naczynie jest 35 L, Reflex NG. Przez 7 lat instalacja spisywała się bez zarzutu będąc pod ciśnieniem 1,5 bar. Nie zależy mi na ciśnieniu 1,5 B za wszelką cenę, chciałem po prostu w jakiś sposób odtworzyć stan pierwotny, w którym na zimno miałem 1,5 BAR a po rozgrzaniu dochodziło max ok. 1,8 bar. W domu ogrzewam parter i piętro, w sumie jakieś 12 grzejnikow plus czasem podłogówka na parterze. Od zbiornika przeponowego do najwyższego punktu instalacji (grzejnik w łazience na górze) jest około 4 metrów. Przez wcześniejsze lata pomimo 1,8 BAR przy gorącej instalacji nic nie ciekło a teraz cieknie nawet na zimnej 0,8.BAR. Delikatnie, ale cieknie. Dlatego nie tyle zależy mi na ustawieniu ciśnienia 1,5 BAR tylko raczej na proporcjach pomiędzy ciśnieniem przepony a ciśnieniem instalacji. Jak to wyregulować w praktyce by zawór nie sączył wody. pozdrawiam
  6. Witam. W związku z tym, iż pod koniec ubiegłego sezonu zaczął przeciekać zawór bezpieczeństwa zacząłem szukać informacji w sieci dotyczących mojego problemu. Okazało się, że wpływ na to może mieć zbyt niskie ciśnienie membrany w zbiorniku przeponowym. Szybko ustaliłem przyczynę - uchodziło powietrze a zbiornik okazał się być do wymiany. Wymieniłem na identyczny. Z informacji wyczytanych na internecie wynikało, że ciśnienie membrany w zbiorniku powinno być o 0,3 BAR niższe aniżeli ciśnienie instalacji. Przez lata bezawaryjnej pracy ciśnienie na zimno w instalacji wynosiło 1,5 BAR, więc chciałem wyregulować jak dawniej. Upuściłem więc azotu z membrany do poziomu 1,2 BAR, zamontowałem zbiornik a instalację dopełniłem wodą do 1,5 BAR. Przy rozgrzewaniu kotła (ok.45 stopni) zaczęło lekko cieknąć z zaworu bezpieczeństwa (zawór 2 BAR). Rozgrzałem kocioł do 70 stopni po czym widząc że ciśnienie wynosi prawie 2 Bar, upuściłem wodę aż do 1,5 BAR. Stwierdziłem, że na tak rozgrzanym piecu będzie 1,5 a pewnie jak ostygnie to spadnie do 1,2 i tak zostawię jeśli nie będzie nic ciekło. Okazało się jednak, że po ostudzeniu ciśnienie instalacji wynosi 0,8 Bar a więc różnica między zimną a rozgrzaną instalacją to aż 0,7 BAR (dawniej było tak, że z zimnego 1,5 po rozgrzaniu miałem maksymalnie 1,8 BAR). Z czego więc wynika tak duża różnica ciśnień zimno/gorąco, nieobserwowanych przed wymianą zbiornika przeponowego i jakie ciśnienie w nim być powinno? Czy informacje z Internetu mówiące iż zbiornik powinien być nabity o 0,3 BAR mniej niż instalacja są prawdziwe? Znalazłem kilka opinii wręcz sugerujących by to ciśnienie wstępne zbiornika było wyższe niż instalacji... Czy w moim przypadku było by to dobicie powietrza w zbiorniku do 1,5 (czyli fabrycznie) i uzupełnienie instalacji wodą do 1,3? proszę o jakieś wskazówki, pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.