Witam !!!
Jestem użytkownikiem sas uwt 23kw od 1,1/2 roku. Szczerze powiedziawszy cały czas uczę się w nim palić i coś tam próbuję w nim ulepszyć.(wywaliłem dmuchawę, zamontowałem miarkownik, kierownica PW) Kocioł polecił mi hydraulik, który robił mi instalację w nowo wybudowanym domu.Wtedy byłem całkiem zielony w kwestii palenia we własnym domu itd. Teraz może mniej po wertowaniu forum, przeróbkach i etc. Jeśli ktoś myśli ze pali się w nim bezproblemowo, tradycyjnie czyli od dołu to uważam, ze się myli - uwt to typowy górniak i wcale nie taki ekstra. Z innymi piecami nie miałem do czynienia , więc się nie wypowiem a co do tego " wynalazku" też nie jestem zachwycony. Większość ludzi w tym i ja chciałoby sobie wejść do czystej kotłowni coś tam zasypać, zapalić w piecu i mieć święty spokój na dzień albo i dłużej. Wiadomo, że chcemy mieć ciepło jak najdłużej, spalać jak najmniej opału, spalać czysto i mieć czysty piec i komin. A w życiu wychodzi trochę inaczej, palić w piecu trzeba się uczyć no chyba, że mamy piec bliski ideału a SAS UWT raczej taki nie jest. To moje zdanie.
Pozdrawiam!! :)