Witam. Temat pomp obiegowych był w necie poruszany ale nie znalazłem odpowiedzi co jest przyczyną ich psucia.
Czy rozgrzanie kotła CO do tmp. 85~90 stopni może drastycznie skrócić żywotność pompy obiegowej?
W instrukcjach jest że wytrzymują do 110stopni. Normalnie na kotle utrzymuję tmp. ok 65stopni.
U mnie w instalacji CO kocioł jest oddzielony od grzejników w układzie zamkniętym wymiennikiem wielopłytowym. Nad kotłem CO (na drewno) w układzie otwartym na zasilaniu jest zestaw pompowy tj. po linii pionowej zawór różnicowy z kulą a w bok zawór, filtr siatkowy, pompa i za nią też zawór (czyli wszystko w prostokącie). Następnie jest zbiornik CWU a na końcu nad wszystkim jest naczynie wzbiorcze.
Pierwsza pompa była Certus 25/6m (za około 110zł. Drugą Certus 4lata mam na grzejnikach i nadal działa) i zepsuła się po prawie 3latach. Kupiłem więc w sklepie z armaturą za radą sprzedawcy niby coś lepszego czyli LFP 25/6 a kosztowała prawie 330zł. LFP zepsuła się niedawno po 1roku używania. Nie wytrzymała nawet dwóch sezonów grzewczych. Była na gwarancji to dali nową.
W obu przypadkach jakieś półtora miesiąca przed zepsuciem obu pomp tmp. wody na kotle sięgnęła 90stopni. Przed samym zepsuciem obie zaczęły świstać aż przestały startować i to przy rozpalonym palenisku. A tmp. wzrosła tak dużo, ponieważ w pierwszym przypadku zabrakło prądu a w drugim powiedzmy osoba niepowołana zostawiła otwarty popielnik i cały czas zaciągało powietrze.
Po własnym doświadczeniu widzę, że pompy markowe i nie markowe wytrzymują podobnie. Bo jak wcześniej napisałem drugiego Certusa mam w układzie zamkniętym 4lata. Ale najgorsze jest to że zanim na gwarancji wymienili po paru dniach pompę to musiałem wywalić od razu kasę na nową pompę bo na dworze -9stopni.