Hej !
Kupiłem kozę Samson 6P i muszę powiedzieć, że zdaje egzamin na 5. Nad domem jest strych (góra jest ciepła) za ścianą (większy pokój) mam sąsiadów, okna szczelne (plastiki). Łazienkę ociepliłem dodatkowo (styropian) ale faktycznie jest w niej nieco chłodniej... mieliście rację (przyjdzie pewnie używać piecyka elektrycznego jak konkretnie przymrozi, tylko ten prąd...) Kuchnia OK. Okazuje się że komin mam z cegły szamotki więc w większym pokoju daje jak piec kaflowy - nie można go dotknąć. Jak w kozie zgaśnie i po jakimś czasie ona ostygnie - to komin cały czas jest gorący. Palę drewnem i brykietem, olałem węgiel (żal mi kozy, no i nie chcę mieć syfu w domu).
Pozdrawiam wszystkich.
ps. Macie jakieś pomysły na tą nieszczęsną łazienkę ? czy szykować się na wysokie rachunki za prąd ?