Do okoła się słyszy że im mniej wody w CO tym lepiej, bo mniej do zagrzania wody. Wiadomo że więcej wody wymaga większej ilości Energi do jej zagrzania, tym samym więcej opału(ale energia pobrana musi być tez oddana- tudzież do ogrzania domu). Ogrzana woda oddaje ciepło przez grzejniki. Większa ilość wody też wymaga dłuższego czasu jej nagrzewania (przy rozruchu) ale tez im więcej wody zagrzejemy to więcej będzie nam oddawało ciepło dla domu np. przy wygaszaniu pieca?
Drugie zagadnienie to czy konstrukcja, budowa grzejnika ma jakiś wpływ na zużywanie opału do grzania. Jeśli grzejnik nie odda ciepła z wody to powróci ona do pieca gdzie ten będzie musiał użyć mniej energii do jej ogrzania do pożądanej temperatury.
Trzecie zagadnienie to takie że czasem się zastanawiam jak by działało CO gdzie zamiast grzejników by była niewielka nagrzewnica (coś jak w samochodzie) z wentylatorem. Taka nagrzewnica mieści mało wody. (jeśli im mniej wody tym mniejsze zużycie opału )
Ogólnie zastanawiając się nad tym, wydaje mi się że nie ma wpływu jak jest zrobiona instalacja w domu, jakie rury, jakie grzejnik.Cała energia która zostaje zużyta do ogrzania wody(przez piec) i tak mus zostać oddana przez instalacje co jeśli nie odda wróci ona do pieca, a ten mniej zużyje energii (opału do jej zagrzania do żądanej temp.)